http://www.tvn24.pl/-1,1552961,wiadomosc.html
No i przynosi pierwsze efekty judzenie niemiecko-niemieckiej prasy brukowej. Komu tak na tym zależało? Mam wrażenie, że to całe podgrzwanie do meczu jak do walki nie jest przypadkowe. I ma duży zasięg - nawet w Irlandii są specjalne wydania "Faktu" o euro i bitwie polsko-niemieckiej. Rozbudzono w Polakach duże nadzieje na zwycięsto, jednocześnie przypominając Grunwald i II Wojnę Światową.
Wczoraj natomiast premier Tusk straszył, że polscy kibice to dzicz i że może lepiej nie organizować euro w Polsce.
Jeśli jutro po meczu dojdzie do jakichś zamieszek pomiędzy kibolami, to UEFA może postraszyć odebraniem nam euro. A jeśli dojdzie do jakiejś wielkiej zadymy wywołanej przez polskich kibiców? Może nie tylko postraszą? Hmm... A mecz raczej przegramy, drużyna już jest osłabiona dwoma kontuzjami a w zwycięstwo Polski chyba nikt nie tak naprawdę nie wierzy. Media Markt nawet zwraca kasę za kupiony telewizor, jeśli Polska wygra ;)
Niestety taka sytuacja byłaby korzystna dla... rządu: Przygotowania do euro2012 szły pełną parą, ale przez kiboli zabrano nam mistrzostwa! I po kłopocie. Dla PO, oczwiśce. Beton z PZPN też nie był by chyba zasmucony porażką Benhakkera. Janas i Engel znów byliby górą.
Nie, nikomu tego nie życzę, sam nastawiam się na wielkie widowisko w niedzielę wieczorem. Ot, kolejna teoria spiskowa plącze się po głowie. Trzeba iść spać...


Komentarze
Pokaż komentarze