ot, i jestem
a muszę?
0 obserwujących
18 notek
5328 odsłon
  99   0

Europa czyli uroki życia w kołchozie

Kiedy dzieją się takie straszne rzeczy jakie dzieją się na Ukrainie to przez pierwsze godziny jest się tak zdumionym i zaskoczonym, że pierwsze reakcję bywają niewłaściwe.

Należało by odczekać aby nabrać większego dystansu. Ale czy na pewno?

Ten czas przecież może wyłącznie spowodować racjonalizację ocen a czy w obliczu barbarzyństwa wskazana, konieczna, właściwa jest racjonalizacja ocen?. Wojna to wojna zabijanie to zabijanie, agresja to agresja – po co tutaj racjonalność?

W obliczu takie agresji, takiej brutalności, takiej bezczelności potrzebne są proste słowa i proste oceny. Nie ma tu miejsca na niuansowanie.

Putin to bandyta – tak określił go Duda i zapewne bardzo wielu ludzi na całym świecie.

Putin prowadzi politykę bandyckimi metodami. Putin to zbrodniarz. Putin to polityk z którym nie prowadzi się polityki itd. itp.

 To oczywiście prawda, tylko takie sformułowania nie uratują żadnych istnień , nie zatrzymają wojny, nie spowodują że Rosja przestanie strzelać, bombardować, zabijać.

 To się dzieje na naszych oczach a My nie bardzo wiemy co robić, Jesteśmy bezradni i to najbardziej nas dołuje.

  Ta wojna wybuchła nie bez przyczyn. Wielu przyczyn. Warto sobie to uświadomić i zastanowić się nad nimi. Co prawda ludzkość już wielokrotnie pobierała te nauki i zawsze okazywało się że „nie uważała na lekcji” ale jednak jakiś postęp jest. Z całą pewnością niezadowalający bo najczęściej nie następowała prosta i oczywista refleksja.

   Kto zawinił? , dlaczego do tego doszło ?.

   Nie chciałbym odpowiadać tekstem Bareji że „widać musiało skoro doszło” ale przesłanki wybuchu tego konfliktu są tak wdrukowane w naszą współczesną rzeczywistość że jest to bardzo bliskie prawdy.

   Lata dziewięćdziesiąte i rozpad ZSRR , wojna na Bałkanach, ustalenie nowych stref wpływów, procesy demokratyzacji w europie wschodniej a nawet (jak się wszystkim wydawało) w samej Rosji .To wszystko co przeżywaliśmy wówczas cudownie pachniało „końcem historii”. Nałożyło się na to, wejście w politykę zachodnioeuropejskich dzieci rewolucji 68r.

    Krótko mówiąc nastąpiło na przeważającym obszarze europy bezapelacyjne zwycięstwo socjalistów i liberałów. Stopniowo partie chadeckie ( mające przewagę w latach 50 – 80 ) albo schodziły ze sceny ( włoska chadecja , francuscy gauliści) albo odchodziły od swoich wartości ( CDU, Torysi) .

     Zmiany występowały także poza Europą. Szczególne znaczenie miało dojście do władzy Obamy (dwie kadencje) i realizacja t.z.w. resetu z Rosją . Kanada i Australia także dołączyły do klubu lewicowo liberalnego.

     Mam wrażenie że moje życie składało się z czterdziestu lat w „demokracji socjalistycznej”. Dziesięciu lat kiedy wreszcie żyłem w demokracji i nagle przestałem żyć w demokracji a zacząłem żyć w „demokracji liberalnej”. ( – chyba jednak tych dziesięciu lat to nie było albo tylko tak mi się wydawało)

     Dzisiaj, ta wojna która się toczy na Ukrainie powinna teoretycznie stanowić wstrząs , impuls do przewartościowania ocen rzeczywistości. Do otrząśnięcia się z narzuconych nam ideologii, do jasnej odpowiedzi na pytania dokąd zmierza Europa.

     Ale oczywiście to się nie stanie. Nadal będziemy podążać w kierunku kolejnego (tym razem liberalnego) kołchozu.

      Dzisiejsza narracja mówi nam że UE zmieniła wektory polityczne i naprawia popełnione błędy i będzie to trochę trwało. Zapewne tak długo jak będą na Ukrainie ginąć ludzie.

Jak przestaną strzelać armaty znowu zachód będzie handlował z Rosją ponieważ geopolityczny sojusz Rosji i Niemiec stanowi dla tych krajów kręgosłup polityki a potęga gospodarcza Niemiec jedynie się wzmocni. Społeczeństwa europejskie mają już tak ustawione mózgi że ważniejsze dla nich jest fit 55, nasza grecia , walka z pedofilami ( ale wyłącznie w kościele) , walki o równouprawnienie traktorzystek i socjolożek, czyli problemy zasadnicze dla przeżycia.

     Dzisiaj już coraz więcej głosów różnych „autorytetów” zdejmujących odpowiedzialność z polityków zachodnich ( popatrzcie jakie sankcje nałożyli – cudownie), Putin zaatakował bo to furiat, Niemcy zapłacą Ukrainie aby kupiła sobie parę czołgów, Polska nie będzie musiała grać w Moskwie – cudownie, Tusk nie będzie podawał ręki Orbanowi – zuch chłopak, Makron pogadał z Putinem ale bardzo niechętnie, Włosi zamknęli przestrzeń a Schulz wstrzymał NS-II – taki Ci on dzielny i antyrosyjski.

   Za tej pierwszej demokracji w moim życiu mówiono „pic na wodę fotomontaż”.

   Mówię sobie czasem sam do siebie: chłopie wyluzuj bo ci żyłka pęknie, masz jeszcze parę lat przed sobą i może nie doczekasz. A jak doczekasz to może już się nie zorientujesz że znowu trafiłeś do kołchozu.


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale