Premier Kaczyński zdecydował, że nadeszła pora na odzyskanie uniwersytetów. Zdając sobie sprawę z karkołomności tego zadania nie zamierza jednak nawracać nie rozumiejących niczego w swojej większości "wykształciuchów". Prezes PiS i szef polskiego rządu opowiada się za stworzeniem całkiem nowego uniwersytetu państwowego. Dopiero tu wykazać będą się mogli prawomyślni naukowcy.
Pomysł Jarosława Kaczyńskiego przywodzi na myśl Wyższą Szkołę Nauk Społecznych przy KC PZPR. Szef rządu rzucając ideę stworzenia uniwersytetu państwowego opowiada się za odrzuceniem "terroru intelektualnego, intelektualnej poprawności" panujących na polskich uczelniach.
- W Polsce jest szereg wybitnych uczonych, którzy chcieliby pracować w warunkach bardziej komfortowych, niż na zasadzie takiej, że tu mamy uczciwych ludzi, a tu mamy takich, którzy współpracowali ze służbą bezpieczeństwa - tłumaczył cytowany przez PAP premier.
Już widzę tą dokładnie zlustrowaną kadrę profesorską dumnie kroczącą korytarzami uczelni, gdzie nikt nikogo nie terroryzuje intelektualna poprawnością. Może tak od razu przemianować szkołę o. Rydzyka na uniwersytet państwowy - tam to musi panować wolność myśli i refleksji filozoficznej.
Odchodząc nieco od tematu uniwersytetu państwowego, nie da się nie zauważyć wiążącej się z tym tematem obsesji powszechnej w Prawie i Sprawiedliwości. Nie wszyscy profesorowie wyższych uczelni się z nami zgadzają, to zrobimy sobie swoja własną uczelnię państwową - taki uniwersytet dla swoich. Ten trend jest widoczny również w innych działaniach PiS. Dziennikarze nie szczędzą partii krytyki, to opanuje się całkiem media publiczne i mamy własną telewizję państwową.
Można wymieniać dalej - nie ufamy do końca poklicjantom i prokuratorom, to zrobimy sobie własne CBA, taką PiS-ową, wierną policję państwową. Na szczęście MSZ udało się odzyskać bez powoływania nowego.
Widzę przez Jarosławem Kaczyńskim kolejne zadania. Krytykowana przez szefa partii rządzącej poprawność intelektualna jest też rozpowszechniona wśród strajkujących lekarzy. W ramach konsekwencji za niewłaściwe zachowanie, likwidacji ma ulec Centrum Zdrowia Matki Polki. A gdyby tak nie zmarnować okazji i wykorzystać opustoszałe budynki zakładając tam Centrum Zdrowia PiS, gdzie pracowaliby dobrze zlustrowani i popierający rząd medycy?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)