Blog
Życie duże i małe
Marek Różycki jr
Marek Różycki jr dziennikarz, autor
28 obserwujących 210 notek 799553 odsłony
Marek Różycki jr, 21 maja 2017 r.

Wyprzedzić siebie - 25 lat od zaginięcia Wandy Rutkiewicz

1869 125 1 A A A
Fot. arch. Wanda Rutkiewicz
Fot. arch. Wanda Rutkiewicz

25. lat temu, 13 maja w drodze na szczyt Kangczendżongi, trzeciego szczytu Ziemi, zaginęła największa polska himalaistka, piękny Człowiek, zjawiskowa Kobieta, Wanda Rutkiewicz -- zdobywczyni, jako pierwsza z polskich alpinistów, Mount Everestu i K2. Na K2 była pierwszą kobietą. Zamierzała zdobyć Koronę Himalajów, czternaście szczytów przekraczających 8 tys. metrów. Zdobyła osiem. Do dziś nie odnaleziono jej ciała.

Jest to do dziś największy sukces kobiecego alpinizmu na świecie. WANDĘ RUTKIEWICZ – zdobywczynię Mount Everestu – jako pierwszą Europejkę, trzecią kobietę na szczycie świata oraz ośmiu ośmiotysięczników – w 25. rocznicę tragicznej śmierci – wspominam razem z Jej Przyjaciółmi.

W 1978 roku wzięła udział w zachodnioniemieckiej wyprawie na Everest. Jej wejście (16 października) było trzecim kobiecym wejściem na najwyższą górę świata i jednocześnie pierwszym europejskim. Tego samego dnia papieżem został Polak Karol Wojtyła. W czasie spotkania z Wandą Rutkiewicz powiedział: "Dobry Bóg tak chciał, że tego samego dnia weszliśmy tak wysoko". 

To miała być kolejna nasza rozmowa. Pierwszy raz spotkałem Wandę Rutkiewicz w Zakopanem, gdy Ojciec przeprowadzał z Nią rozmowę. Później były następne -- spotkania, rozmowy, wspomnienia, refleksje, dyskusje, w których brał także udział przyjaciel naszego domu Jerzy Hajdukiewicz (ur. 5 grudnia 1918 we Lwowie, zm. 10 lipca 1989 w Zakopanem) – lekarz, działacz turystyczny, alpinista i himalaista; bywał także Michał Jagiełło -- wówczas ratownik TOPR, a następnie naczelnik Grupy Tatrzańskiej GOPR.

'MĘSKI' UŚCISK DŁONI

-- Ależ pani jest piękna... --  wyrwało mi się i to były moje pierwsze słowa skierowane do Wandy Rutkiewicz. Nic nie odpowiedziała, a ja spojrzałem na Jej gołe stopy, bowiem boso chodziła po mieszkaniu. To były stopy spracowanego fizycznie człowieka z nieco wykrzywionymi palcami, na których podczas wspinaczki opierała ciężar swojego ciała wraz z obciążonym plecakiem i całym rynsztunkiem himalaisty. Widoczne były zniekształcenia i haluksy..., które zupełnie nie pasowały do Jej zjawiskowej urody, gibkiej sylwetki wysportowanej kobiety, która miała bardzo wiele z uroczej dziewczęcości w 'noszeniu swego ciała'...


U kobiet 'nizinnych'... -- efekt noszenia wysokich obcasów, ale u Wandy Rutkiewicz -- wspinaczka  spowodowała przeciążenie przedniej części stóp (przodostopi). Nawet wygodne buty do wspinaczki i tak nie niwelują ucisku na palce i łuki poprzeczne stóp, co doprowadza do ich deformacji, rozwoju płaskostopia poprzecznego i bólu. Pod wpływem zniekształceń stopy zaczynają inaczej pracować: nierównomiernie rozkłada się ciężar ciała, 'paluchy' przestają być mocnym punktem podparcia w czasie chodu, wspinaczki...; pogarsza się wytrzymałość struktur, które stabilizują stopy, mięśnie stają się słabsze, a nadmiernemu przeciążeniu ulega wewnętrzna krawędź stopy.

 

Ponieważ bezwiednie sięgnąłem po papierosa, usłyszałem: --  Noo, jeszcze papierochy! Zupełnie, jak ojciec! Wynocha na balkon... Półgębkiem odpowiedziałem,  przepraszam, jaaa muszę... się skupić...  Pokornie wyszedłem na balkon i zaciągając się 'mocnym' z filtrem...  oglądałem panoramę warszawskich Stegien... przy ulicy Sobieskiego. A myślami byłem w zupełnie innym krajobrazie górskim Tatr, Alp i Himalajów... Zapamiętałem także mocny, 'męski' uścisk dłoni, gdy ostatni raz się żegnaliśmy...


W marcu 1992 kontaktowałem się z Wandą Rutkiewicz telefonicznie, lecz wciąż coś stawało na przeszkodzie spotkaniu. Przebywała w Warszawie, cała pochłonięta organizowaniem swoich wypraw. Powtórzę: planowała zdobycie, jako pierwsza kobieta świata, wszystkich czternastu ośmiotysięczników. Pozostało Jej wejść jeszcze na sześć spośród nich.


 W 1991 roku Wanda Rutkiewicz zdobyła dwa kolejne ośmiotysięczniki: Cho Oyu (8201m n.p.m.) 26.09.91 roku i Annapurnę (8091 m n.p.m.) 22.10.91 roku. Na ten ostatni weszła bardzo trudną drogą południową. W tym roku chciała aż sześciokrotnie uczestniczyć w wyprawach... Jeszcze wówczas myślała, że zacznie wiosną od udziału w rosyjskiej ekspedycji na Dhaulagiri (8167 m); potem planowała wejście z Niemcami na Lhotsa (8516 m) lub z Hiszpanami na Makalu (8463 m); latem chciała zdobyć Broad Peak (8047 m); jesienią zaś – Kangchenjungę (8596 m) i Makalu. Ostatni szczyt, Manslu, planowała osiągnąć zimą lub na wiosnę 1993 roku. 

Zrealizowanie planów zależało od tego czy czołowa nasza himalaistka znajdzie na to pieniądze. Zainwestowała wszystkie swoje oszczędności; z pomocą przyszły także firmy, które zgodziły się sponsorować wyprawy. Pod  koniec kwietnia 1992 r. prasa donosiła: Wanda Rutkiewicz i Arek Gąsienica-Józkowy wspinają się na północnych stokach szczytu Kangchenjunga (8596 m) w Nepalu. Są uczestnikami ekspedycji zorganizowanej przez alpinistów z Meksyku. Dla Wandy Rutkiewicz, która chce sięgnąć po tzw. koronę Himalajów, była to próba wejścia na dziewiąty w jej alpinistycznej karierze samodzielny szczyt górski, przekraczający wysokość 8 tys. m. Szczytów takich jest 14 w Himalajach i Karakorum, a na wszystkie wspięli się dotychczas tylko tylko ludzie: Włoch Reinhold Messner, nieżyjący już Polak – Jerzy Kukuczka i już po tragicznej śmierci Wandy Rutkiewicz -- Meksykanin Carlos Carsolio,

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image Nagroda czasopisma „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki za rok 2015 w kategorii ‘Publicystyka kulturalna’. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mądrość nigdy nie atakowała. Mądrość zawsze się broniła. -- Wiesław Myśliwski ; Upadek kultury wiedzie jeno do schamienia społeczeństwa. -- Stefan Żeromski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Sztuka nie jest demokratyczna i nigdy taką nie była. A jeżeli próbuje taką się stać (głównie dla zysku) -- staje się komercyjną szmirą i kiczem jeno 'pod publiczkę'. Nie wierzę w kolektywną mądrość powstałą w wyniku ignorancji wybitnych jednostek - indywidualności. -- Marr jr. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jestem przekonany, że nad człowiekiem, który czyta poezję, trudniej jest zapanować niż nad tym, który jej nie czyta." -- Josif Brodski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Lękam się, aby nie odrodził się u nas duch kapitalizmu, aby ustrój demokratyczny nie rządził się duchem kapitalistycznym, gdyż wówczas zepchnęłoby się człowieka na pozycję robota i oceniałoby się go tylko od strony jego zdolności produkcyjnej oraz zasobności portfela ". -- Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jeden z wielkich problemów naszej kultury - to przeciwstawienie się Europie. Nie będziemy narodem prawdziwie europejskim, póki nie wyodrębnimy się z Europy, gdyż europejskość nie polega na z l a n i u się z Europą, lecz na tym, aby być jej częścią składową - s p e c y f i c z n ą i nie dającą się niczym zastąpić." -- Witold Gombrowicz

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • A`propos: Przypomnijmy sobie klasykę.... " "Trąd w Pałacu Sprawiedliwości", najwybitniejsza...
  • Znam ją doskonale... Tę piosenkę często sobie nucę...!
  • "Trąd w Pałacu Sprawiedliwości" -- kwintesencja i naszych problemów w znakomitej sztuce ze...

Tematy w dziale Rozmaitości