Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid
55 obserwujących
272 notki
1239k odsłon
5250 odsłon

Bernard Ładysz - bas, któremu świat kłaniał się w pas - obchodzi 98. urodziny

Bernard Ładysz - Wikipedia
Bernard Ładysz - Wikipedia
Wykop Skomentuj114

Tylko nieliczni podejmowali taką decyzję. Dyrygent Stanisław Skrowaczewski, który w 1960 roku został szefem orkiestry w Minneapolis, co na ćwierć wieku zamknęło mu wstęp do sal koncertowych w Polsce, lub zapomniany dziś pianista Andrzej Czajkowski, któremu po sukcesie na Konkursie Królowej Elżbiety w Brukseli chciał pomóc w karierze sam Artur Rubinstein.

Wśród śpiewaków pierwsza uczyniła to Teresa Żylis-Gara. Z kraju wyjechała w 1960 r., dziesięć lat później była światową gwiazdą. – Patrząc wstecz na moje artystyczne życie nie zmieniłabym ani kropeczki – powiedziała po latach, ale przyznała że zapłaciła wysoką cenę: rozłąką z najbliższymi, rozpadem małżeństwa i faktem że nie uczestniczyła w wychowywaniu jedynego syna.

@ W filmie wydanym na dvd Bernard Ładysz mówił: – Nie miałem menedżera, który by mi pomógł, więc niczego się nie dorobiłem. Zdrowie uciekło a włosy posiwiały.

Chwilę potem jednak dodał: – Ale nie żałuję niczego, jedynie młodych lat...

*   *   *   

Karierę artystyczną rozpoczął w Zespole Reprezentacyjnym Wojska Polskiego. Przez wiele lat (1950–1979) był solistą Opery Warszawskiej i Teatru Wielkiego w Warszawie. W 1956 zwyciężył w międzynarodowym konkursie śpiewaczym w Vercelli, gdzie zdobył najwyższą nagrodę "Il primo premio assoluto".  Od tego momentu rozpoczęła się jego międzynarodowa kariera. Zaangażował się wtedy do Teatro Massimo w Palermo. W 1983 wybrany w skład Krajowej Rady Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej.

Wspaniały głos basowy o wyjątkowo rozległej skali, wielka muzykalność, wrodzony temperament i talent sceniczny zapewniły mu poczesne miejsce wśród najwybitniejszych śpiewaków. Odnosił sukcesy na wszystkich kontynentach – od Australii przez obie Ameryki po Chiny.  Jako pierwszy polski artysta został zaangażowany do partii solowej w kompletnym nagraniu opery przez wielką światową firmę fonograficzną "Columbia" – wystąpił (1959) obok MARII CALLAS  w nagraniu Łucji z Lammermooru pod dyrekcją Tullio Serafina. Columbia zaprosiła potem Ładysza do nagrania całej płyty z ariami operowymi Verdiego i kompozytorów rosyjskich.

Później wielkie role operowe m.in. w operach: Eugeniusz Oniegin, Straszny dwór, Halka, Faust, Cyrulik sewilski, Don Giovanni, Don Carlos, Nieszpory sycylijskie, Moc przeznaczenia, Aida, Rigoletto, Kniaź Igor, Borys Godunow, Jolanta, Król Roger. Nagrania radiowe i płytowe, udział w festiwalach, w prapremierze opery Diabły z Loudun oraz w prawykonaniach Pasji według św. Łukasza i Jutrzni Krzysztofa Pendereckiego. Także w lżejszym repertuarze, na przykład:  w partii Tewjego w musicalu Skrzypek na dachu, występy estradowe, oraz w radiu i telewizji polskiej. Dokonał brawurowego nagrania dźwiękowego i filmowego utworu Domernico Cimarosy "Il maestro di cappella".

Igor Bełza, wybitny muzykolog, autor kilkunastu monografii poświęconych muzyce polskiej, po występach w Moskwie warszawskiego Teatru Wielkiego, napisał na łamach wielu tytułów wysokonakładowej prasy: „Teatr Wielki dysponuje takimi świetnymi śpiewakami, jak jeden z najlepszych, największych  basów świata – Bernard Ładysz".

W sobotę, dzień po 98. urodzinach, zmarł śpiewak (bas) Bernard Ładysz - informację potwierdziło Muzeum Powstania Warszawskiego. [*]

Panie Świeć nad Jego Duszą.

Marr jr



Wykop Skomentuj114
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura