Martin Baker Martin Baker
42
BLOG

Kiedy wolno zabić?

Martin Baker Martin Baker Polityka Obserwuj notkę 4

W ostatnim numerze Newsweek'a (10/2007) Szymon Hołownia w tekście „Kiedy wolno zabić?" przypomina tragedię Janusza Świtaja, który czternaście lat temu miał wypadek i do dzisiaj jest niemal całkowicie sparaliżowany. Domaga się on przeprowadzenia w Polsce referendum w sprawie eutanazji i jak mówi sam zakończyłby swoje życie, gdyby tylko mógł. Publicysta tygodnika przekonuje nas, że tak naprawdę ów człowiek „potrzebuje pieniędzy na opłacenie pielęgniarki oraz na wózek... gdyż jego (nasze) państwo, zajęte tropieniem układów i budowaniem świetlanej przyszłości ma go w nosie", i wcale nie chce popełnić samobójstwa. O ile zgadzam się z uwagą odnośnie państwa, to nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie co przeszedł ten człowiek i jak musi żyć każdego dnia.

Pan redaktor może łatwo napisać że nie wolno zabijać, ale nie w stanie postawić się w jego sytuacji - nikt z nas nie jest. Tak samo łatwo jest mówić działaczom LPR o aborcji, kiedy żaden z nich w przeżył osobistej tragedii, gdy płód zagrażał życiu matki lub był wynikiem gwałtu. Szczerze nie życzę temu nikomu ani z lewicy, ani z prawicy, ani nikomu z nas. Łatwo jest wyrażać opinię będąc widzem, a nie aktorem.

Moim zdaniem każdy człowiek ma prawo decydowania o swoim życiu i śmierci. Autorytety moralne, prawa religijne, czy w końcu politycy nie mają prawa narzucać nam swoich wizji porządku Świata doskonałego. Publicysta Newsweek'a też może wyrazić swoją opinię, a ja mogę się z nią nie zgadzać. Jak dobrze, że jeszcze jest demokracja.


Ostatni minarchista

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka