WOW! Szok! Nie będę ukrywał, że zaskoczyla mnie wygrana Stocha. Spodziewałem sie, że to bedzie zawodnik jednej skoczni a tu taka miła niespodzianka. Wiem wygrywał w letnich konkursach, ale to powinno dowodzić, że wtedy był w dobrej formie, a nie teraz w styczniu. A tu drugie zwycięstwo i to w takim stylu!
Co może być jednym z powodów takiej eksplozji formy Stocha? W piatkowej Gazecie Krakowskiej ukazał sie wywiad ze skoczkiem, w którym mówił, że wielki wpływ na jego obecne postrzeganie świata miał ślub z narzeczoną. Czyżby zatem tajemnica sukcesy tkwiła w mentalności Stocha i umiejetnym jej pokierowaniu przez małżonkę?
Wydaje mi się, że tak :)
A wiec umarł król niech żyje król. I to dosłownie. Wypadek Małysza w Zakopanem i zwycięstwo Stocha pokazują, że właśnie jesteśmy świadkami takiego wydarzenia.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)