Generalnie wszyscy byli bardzo podekscytowani tym meczem, ja niestety do takich optymistów nie należałem. Niestety mój wrodzony pesymizm okazał się proroczy w tym przypadku.
Juskowiak wypowiadał się przed meczem o braku logiki w myśli szkoleniowej Bakero. Po dzisiejszym meczu należy mu przyznać rację. Strategia z 1. połowy to zagadka dla największych teoretyków i myślicieli futbolu z Mourinho włącznie.
Po raz kolejny okazało się, że po przerwie zimowej polskie drużyny nie potrafią grać w piłkę.
W ogóle nie rozumiem sensu tej przerwy. Przecież w styczniu i lutym były tygodnie, że można by spokojnie grać w piłkę, nie narażając się na kontuzje. Lepiej chyba odwołać ewentualnie jakieś spotkania niż robić 3 miesiące przerwy.
Lech zaczął cos grać dopiero w 90. minucie, tymczasem w futbolu są zasady, że gra się do 90 minuty.
Wielka szkoda....


Komentarze
Pokaż komentarze (10)