Łukasz Piszczek obecnie jeden z najlepszych polskich piłkarzy, jeden z niewielu, który regularnie gra w dobrym europejskich klubie przyznał się, że uczestniczył w aferze korupcyjnej.
Jest to jeden z nielicznych, w trwającej już od kilkunastu lat aferze korupcyjnej w piłce, człowiek, który sam przyznał się do winy, ba nawet sam chce sobie wymierzyć sprawiedliwość i dlatego zgłosił gotowość do rezygnacji w grze dla drużyny narodowej w ramach pokuty.
Z powyższych, fakt jest godny odnotowania, niestety pojawiły się głosy popierające jego dobrowolną banicję. Pojawiły się glosy, że Smuda powinien być konsekwentny i skoro powiedział, że dla skorumpowanych piłkarzy nie będzie w jego drużynie miejsca, to nie powinno być, minister sportu Giersz mówił, że piłkarze powinni świecić przykładem dla młodzieży itp ( cIekawe czy on świeci? )
Oczywiście nie popieram korupcji, ale umówmy się, co miał zrobić 20 latek, gdy starsi piłkarze podeszli do niego po składkę?
Chce się karać jednego z nielicznych piłkarzy, który przyznał się do korupcji jak był młody, a starych którzy go do tego namawiali nie? I to ma zachęcić kolejnych piłkarzy do ujawniania prawdy?
Śmieszne są zatem głosy potepiające i domagające się kary dla Piszczka.
I mam wiadomość dla Łukasza, żeby nie zważając na polskich idiotów, którzy oplują każdego, komu podwinie się noga, aby grał dalej dla Biało-Czerwonych. Moje poparcie ma.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)