Pamiętasz Tato…
polną drogą idąc książki czytałeś
me przyszłe życie na barkach nosiłeś
wczepiony w Twe włosy myśli zmierzwiając
śpiewałem z wysoka świata poznając.
Pamiętasz Tato…
pierwszym rowerem Newtona doznając
równowagę by posiąść żyroskopu
tour de podwórko w trzy dni maratonu
Ty jej mnie uczyłeś za mną biegając.
Pamiętasz Tato…
czerw, rójka, woszczyna, życie pszczół…
pokazaliście z dziadkiem od środka ul
że praca to obowiązek – lecz pasja !
… że odpowiedzialność, że miłość, że znój…
Pamiętasz Tato…
nie wszystko co umiem Ty mnie uczyłeś
lecz wszystko czym jestem we mnie wdrożyłeś
kompas busolą, wytyczną dziedzina:
Bóg, honor, Ojczyzna, praca, rodzina…
Pamiętasz Tato ?
ja zawsze pamiętam…



Komentarze
Pokaż komentarze (2)