Proszę o przeczytanie i następnie odpowiedź na następujące pytanie: Czy poniższy wywiad jest możliwy. Jeśli nie to w którym fragmencie i dlaczego? Liczę na rzeczową i ożywioną dyskusję.
Jest rok 2019. Dziennikarz jednej z gazet przeprowadza wywiad z sędziwym, ale jeszcze dość zażywnym jegomościem w eleganckim garniturze i w muszce. Znany z wyrazistych i kontrowersyjnych wypowiedzi Janusz Korwin-Mikke po wielu odmowach i wahaniach w końcu przyjął zaproszenie redakcji.
Pytanie: Jak pan ocenia ostatnie wydarzenia w Rosji?
Janusz Korwin-Mikke: O które wydarzenia pan pyta?
P: O te, o których mówi cały świat, czyli o przewrocie, w wyniku którego Putin stracił włądzę i aresztowany i oskarżony o doprowadzenie kraju do katastrofy i degradacji gospodarczej poprzez swoją agresywną politykę wojenną.
JKM: Drogi panie, ja brzydzę się demokracją, więc nie widzę w tym sposobie przejęcia władzy niczego nadzwyczajnego.
P: Więc pana zdaniem Rosja pod rządami Putina była demokratyczna?
JKM: Oczywiście! JE Włodzimierz Putin został wybrany w demokratycznych wyborach.
P: Na czwartą kadencję? To raczej mało demokratyczne.
JKM: Szanowny panie, a co to za różnica na którą kadencję? Demokracja jest system idiotycznym niezależnie od ilości kadencji.
P: Czyli uważa pan, że dobrze się stało, że nastąpiła zmiana władzy w Rosji, szczególnie, że nastąpiło to w sposób niedemokratyczny?
JKM: Jak już powiedziałem, nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Czy to dobrze czy nie to się okaże. Niedemokratyczni przywódcy potrafią być dobrzy lub źli. Demokracja jest zawsze zła.
P: Czyli demokracja putinowska też była zła?
JKM: Widocznie nie była najlepsza, skoro ktoś zdecydował się ją zakończyć.
P: No dobrze. Zostawmy więc temat demokracji. Co pan sądzi o decyzji nowych władz o ujawnianiu dokumentów obciążających poprzedniego przywódcę, ale i pogrążających przy okazji wielu znanych oficjeli na całym świecie?
JKM: A skąd pan to wie?
P: Przecież huczą o tym wszystkie media!
JKM: Nie oglądam telewizji.
P: Ale internet pan czyta? Nie wydaje się panu, że to informacje, które rzucają sporo światła na działalność wielu polityków, również w Polsce? Czy to nie jest bulwersujące, że tak wiele znanych osób była na liście płac reżymu Putina i działało w interesie Rosji?
JKM: Ktoś, kto ujawnia takie informacje powienien zostań natychmiast powieszony! To jest zdrada najwyższych tajemnic. Proszę sobie wyobrazić co by się stało, gdyby nasz kraj ujawniał informację o swoich szpiegach. Trzeba być kompletnym idiotą, żeby coś takiego robić. Nikt nigdy nie będzie chciał współpracować z takim krajem, bo będzie się bał, że zostanie kiedyś zakapowany.
P: Czyli co, ten akurat niedemokratyczny przewrót nie jest już taki dobry?
JKM: Ależ ja nie powiedziałem, że jest dobry! Powiedziałem, że dyktatura potrafi być dobra lub zła. Ujawnianie swoich współpracowników jest całkowicie idiotyczne, bo spowoduje, że nikt już nie będzie chciał współpracować z takim krajem. Takiego idiotę powinno się natychmiast powiesić!
P: A może pana opinia wynika z tego, że w tym kontekście pojawiło się również ... pana nazwisko?
JKM: Słucham?
P: Jeden z dokumentów wyraźnie sugeruje, że reżym Putina wspomógł również ... pana ugrupowanie i pana osobiście?
JKM: Pan chyba raczy żartować.
P: To nie żarty. Według znanych już dziś materiałów KNP przyjęła sporą ilość pieniędzy na kampanię wyborczą w 2014 roku. Zaoferowano też, poprzez sieć współpracowników, zwielokrotnioną ilość czasu w mediach, wsparcie na portalach i forach internetowych oraz dano obietnicę "poprawienia" wyników wyborów europejskich w tamtych woborach (potwierdziły się też często podnoszone obawy, że rosyjskie serwery faktycznie służyły podrasowywaniu wyników wyborów w Polsce od conajmniej 2010 roku...). Dzięki tym działaniom miał pan odebrać jakąś część elektoratu prawicowego i niepodległościowego. W zamian za wsparcie miał pan obiecać wspieranie wrogiego działania Rosji na Ukrainie, Naddniestrzu i republikach nadbałtyckich, co zresztą było bardzo widoczne i charakterystyczne...
JKM: Jakaś totalna bzdura! Nie musiałem brać za to żadnych pieniędzy. Do dziś uważam, że Putin miał rację anektując te tereny i chroniąc je przed tymi bandytami i złodziejami z Brukseli.
P: Wziął pan te pieniądze, czy nie?
JKM: Nawet gdybym to zrobił, to nic panu do tego. Dżentelmen nie ujawnia umów, jeśli obie strony umowy sobie tego nie życzą.
P: Czy jednak dżentelmen zdradza swój kraj?
JKM: A gdzie pan tu widzi zdradę?
P: Jak to? Przecież to byłoby działanie na rzecz obcego państwa?
JKM: Ja się pytam gdzie tu zdrada? Gdybym wspierał działanie Grenlandii chcącej zaanektować część bieguna północnego to byłaby to zdrada?
P: Chodzi działanie na rzecz obcego, wrogiego nam państwa, z którym zawsze mieliśmy sprzeczne interesy!
JKM: Szanowny panie, a z Socjalistycznym Związkiem Republik Europejskich mieliśmy jakieś wspólne interesy?
P: A zagrożenie naszej suwerenności?
JKM: To pan uważa, że socjalistyczna UE daje nam suwerenność? Pan raczy żartować. Poza tym lepiej jest płacić 12% podatku pod obcym zaborem niż 80% w kraju suwerennym.
P:...
JKM: Czy pan wie, że za socjalisty Hitlera podatki były 3-krotnie niższe niż teraz i gospodarka rozwijała się szybciej? Czy pan wie, że za czasów zaborów podatki były znacznie niższe niż dziś? Czy pan wie, że w średniowieczu płacono jedynie 10% swoich dochodów a teraz płacimy 80%?
P: Czyli wziąłby pan tę pomoc, jeśli dzięki temu dostałby się pan do parlamentu europejskiego i polskiego a potem rozwaliłby pan socjalistyczną Unię Europejską i przepędziłby pan socjalistów, co z kolei doprowadziłoby do obniżenia podatków, choćby i pod butem rosyjskim?
JKM: Niech pan nie przesadza! Pod jakim butem? Gdyby podatki byłyby niskie to gospodarka rozwijałaby się o wiele szybciej. Jeśli gospodarka rozwijałaby się szybciej to szybko stalibyśmy się potegą europejską i to do nas przyjeżdżano by do pracy, a nie na odwrót. To kto by wtedy był bardziej suwerenny? Ci socjalistyczni złodzieje łupiący swoich obywateli, czy szybko rozwijający się kraj?
P: Ale o jakim kraju mówimy, przecież Polska znów mogłąby zniknąć z mapy...? Więc jednak przyjąłby pan propozycję Putina, jeśli cel byłby szczytny (czyli rozwalenie socjalistycznej Europy i wprowadzenie liberalizmu). Nie uważa pan, że zasada "cel uświęca środki" to zasada leninowska, i nie bardzo pasuje do takiego prawdziwego prawicowca jak pan...?
JKM: Szanowny panie, zadam panu pytanie. Czy uważa pan, że zabicie człowieka jest miłe?
P: Tak bym tego nie określił...
JKM: A widzi pan. A czy jeśli ktoś by zaatakował przedszkole pełne dzieci i zaczał je zabijać a pan miałby broń to nie stanałby pan w obronie dzieci i nie zabiłby pan intruza?
P. To trochę inna sytuacja. To byłoby dla ratowania życia niewinnych ludzi, dzieci.
JKM: Czyli uważa pan, że można zrobić rzecz wstrętną, zabić człowieka, jeśli dzięki temu osiągnie się wyższy cel uratowanie życia dzieci, tak?
P: Wie pan...
JKM: No tak czy nie!?!?
P: Tak, ale...
JKM: A więc cel, ratowanie dzieci, uświęca środki - zabicie człowieka. Tak?
P: Ale pan w ten sposób pan być może spowodowoduje, że kiedyś jakieś inne dzieci znów będą tracić ojców. Ojców, którzy będą musieli walczyć o wolną ojczyznę, choćby i z wyższymi podatkami... Dziękuję za rozmowę.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)