Jan Herman Jan Herman
185
BLOG

Ogłoszenie

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

 

 

Ogłoszono śmierć ukochanego przywódcy, bez którego naród koreański popadłby w otchłań nieświadomości, plugawych rynkowych chuci i podobnych. Naród miał szczęście żyć pod światłym i rozumnym kierownictwem drogiego i ukochanego przywódcy.

Rozpłakana do spazmów spikerka poinformowała, że powodem śmierci było fizyczne i psychiczne wyczerpanie organizmu. Zgon nastąpił dwa dni wcześniej podczas jazdy pociągiem, gdzie przywódca Korei Północnej miał rozległy zawał serca. Doprawdy, trudno o bardziej dramatyczną śmierć człowieka, który – nie będąc aż tak doskonałym jak jego ojciec, Wieczny Prezydent, twórca idei Dżucze – wziął jednak na siebie ogromny ciężar obrony swego ludu przed zakusami imperialistycznego, niesprawiedliwego świata.

Nie mam jeszcze sprecyzowanego zdania, ale zauważam, ze poza Nicolae Ceaușescu, wszyscy wielcy przywódcy swoich narodów jakoś tak odchodzą, że tylko wąskie grono „najbliższych” zna datę i okoliczności śmierci: Stalin, Fidel, nawet Chyngis Chan. A iluż to zmarło w Moskwie podczas wizyty u hegemona? Zresztą, w przypadku śmierci Ceaușescu też mamy wiele pytań, choć niby wszystko jest jasne.

Korea (ta prawdziwa, z Gór Diamentowych Kŭmgang-san, a nie nędzni wyzyskiwacze z południa) ma już nowego przywódcę. Znaczy – się toczy.

W języku Korea mongolskim– to Solongos, czyli Tęczowa.

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka