/artykuł, który przygotowuję "w realu"/
Nasza ukochana rzeczywistość zaczyna trzeszczeć tam, gdzie się tego ONI najmniej spodziewali. Mam czyste sumienie: na Salonie rozgrzebuję tę rzeczywistość od dwóch lat, swoje zrobiłem.
Mam skłonność do "teoryzowania", więc raz na jakiś czas tworzę jakiś obszerniejszy tekst. Dziś opublikowałem w internecie artykuł - moim zdaniem - ważny. Jego dwa małe fragmenty już tu kilka dni temu wpisałem.
Kto ma ochotę na dłuższą lekturę - na końcu tej notki podaję link. Tu zaś - krótki wstępik.
* * *
W dyskusji o tym, czy możliwa jest, czy istnieje „czysta” ekonomia, zwana nie-polityczną, mój głos brzmi NIE. Pomijając rozbudowaną argumentację merytoryczną – nie o tym jest niniejszy artykuł – twierdzę, że tam, gdzie istnieją takie elementy konstytuujące Gospodarkę jak Transakcja, Podatek, Reguła czy Monopol (bez nich nie istnieje żadna gospodarka, a one same są wszelkiej gospodarki esencją) – kluczowym sprawcą tego co ekonomiczne jest Decydent. Ten zaś może co najwyżej dociekać, jak zachowałby się Rynek w określonych warunkach, sam jednak jest zaprzeczeniem Rynku i wszelkiej „czystej” ekonomii. Jest Decydentem, czyli wyrazicielem politycznej Woli.
Czyjej?
W artykule rozważam, skąd się tzw. Władzy bierze, iż zamiast robić wszystko, by Kraj rozkwitał wraz z jego szarakami i przedsiębiorcami (W końcu to wydaje się również ICH interes) - prowadzą nas w zupełnie inną stronę, nie bacząc ani na swoje deklaracje, składane np. przy wyborach, ani na rzeczywiste, niemalowane procesy gospodarcze i społeczne.
Artykuł podzielony na fragmenty ze względów technicznych: http://publications.webnode.com/artyku%C5%82%20suicydalia/



Komentarze
Pokaż komentarze