11 października 2011 rok. Zostają ogłoszone wyniki wyborów. Platforma Obywatelska zdobywa 207 mandatów, Prawo i Sprawiedliwość 157 mandatów, Ruch Palikota 40 mandatów, Polskie Stronnictwo Ludowe 28, Sojusz Lewicy Demokratycznej 27, Mniejszość Niemiecka 1. Tego dnia upada założenie "racjonalnego" wyborcy. Wyborcy, który oddaje głos na partię, której program zapewnia najlepsze rozwiązania dla niego i dla kraju. Decydującym staje się fakt zachowania spokoju w polityce. Decyzje dotyczące społeczeństwa nadal mogą zapadać poza zainteresowaniem społeczeństwa. Sposób prezencji w telewizji, zdanie gazet okazują się ważniejsze niż proponowane reformy.
13 października 2011 rok. Platforma Obywatelska potwierdza kontynuowanie koalicji z Polskim Stronnictwem Ludowym. Zostaje zachowany status quo. Plan się nie zmienia. Zainteresowanie społeczeństwa ma dalej słabnąć, dostęp do informacji odnośnie poczynań rządu maleć. Poprawka Rockiego, stanowiąca że "nie podlegają ujawnieniu opinie i ekspertyzy zamawiane przez władze, jeśli ich upublicznienie może zagrozić ważnemu interesowi państwa", stanowi część większej całości, zostaje niemal że przemilczana. Rząd dalej zmierza to europeizacji kraju, realizacji modelu społeczeństwa konsumpcyjnego bez ideologii.
15 października 2011 rok. Odbywa się tajne posiedzenie Prawa i Sprawiedliwości. W spotkaniu uczestniczą m.i. Karski, Ziobro, Kempa, Kurski, Ujazdowski, Brudziński. Na posiedzeniu do głosu dochodzi prezes partii. Według nieoficjalnych źródeł Kaczyński mówi o upadku wiary w możliwość zdobycia władzy poprzez racjonalne artykułowanie postulatów, krytykę rządów i jego zaniedbań. Mówi o imposybiliźmie zdobycia władzy przez obecne struktury PiS. Potrzeba zmian, a także zakreślenia strategii, zmusza prezesa do radykalnych słów i działań. Kaczyński zdaje się, że zrozumiał jak działają media, jak działa społeczna percepcja jego partii i jego poczynań. Wysuwa propozycję podzielenia partii. Stworzenia nowego ugrupowania nacjonalistyczno-katolickiego, którego przewodniczącym miałby być Ziobro. Posunięcie to ma poszerzyć krąg wyborców prawicowych oraz centrowych.
2 listopada 2011 rok. Ziobro po kilku wystąpieniach medialnych komunikuje, że być może dojdzie do rozłamu, że istnieje plan B. W wyniku owych wypowiedzi przeciwko Ziobro toczy się postępowanie dyscyplinarne. Ziobro mówi Naszemu Dziennikowi "albo PiS stanie się formacją, która jest w stanie samodzielnie rządzić, albo będzie konieczne zbudowanie dwóch ugrupowań - centrowego i narodowego - by zagospodarować wyborców, a potem budować koalicję".
4 listopada 2011 rok. Ziobro zostaje wykluczony z partii wraz z Kurskim i Cymańskim.
11 listopada 2011 rok. Ziobro na konferencji prasowej informuje, że wraz Kurskim i Cymańskim zakładają nową partię nacjonalistyczno-katolicką. Do partii przystępuje większość "ziobrystów". Od tego dnia zaczyna się oficjalna budowa struktur nowej partii. W tym samym czasie rozpoczyna się praca PiS nad zmianą wizerunku. Kontynuacja otwierania na środowiska wolnorynkowe przez Wiplera i Szałamachę, budowania zaplecza eksperckiego przez Instytut Sobieskiego, Fundacje Republikańską. A także eksponowanie intelektualistów, którzy dostali się w październikowych wyborach do sejmu i senatu. W mediach PiS reprezentowane jest w nowy sposób, poprzez osoby które są w stanie podjąć argumentację nawet z dziennikarzami hołdującymi odmiennej ideologii. Zdaje się, że to początek czegoś większego, społeczeństwo zaczyna dostrzegać różnice, zaczyna analizować co Ci ludzie tak naprawdę mówią. Jest to pierwszy krok milowy. PiS zyskuje zdolność koalicyjną. Prawica poszerza swój krąg wyborców. Konserwatyści mają wybór. Wkrótce zostaje przywrócona równowaga pomiędzy prawicą, a lewicą.
472
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)