49 obserwujących
385 notek
392k odsłony
371 odsłon

Przypomnijmy o Rotmistrzu Komorowskiemu

Wykop Skomentuj8

Bronisław Komorowski nie chce by zagłosowali nań uczestnicy akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu”. Ale dlaczego Marszałkowi Sejmu nie zależy na ustanowieniu europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem? Zapytajcie sami!

Twierdzę, że stosunek do odbudowy pamięci o Rotmistrzu Pileckim powinien stanowić jedną z najważniejszych przesłanek wyboru kandydata na urząd publiczny. W sposób szczególny dotyczy to ubiegających się o stanowisko głowy państwa i jestem pewien, że przekonanie to podziela wielu świadomych obywateli Rzeczypospolitej. Postać Rotmistrza Pileckiego jest jednym z najbardziej chwalebnych, najbardziej spektakularnych dowodów na to, iż jeśli hasło „zgoda buduje” potraktować jako coś więcej, niż cyniczne pustosłowie, efekty owej budowy sięgają - rzec by można - nieskończoności. Argumenty na poparcie owej tezy podnosiłem wielokrotnie w ciągu ostatniego ponad dwu i pół roku (zob. www.michaltyrpa.blogspot.com ) i są one znane także naszym politykom.

Fundacja Paradis Judaeorum, która w styczniu 2008 r. zainicjowała akcję społeczną „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) jest instytucją obywatelską, apolityczną i programowo dystansującą się od polityczno-medialnych układów i koterii. W rezultacie możemy sobie pozwolić na komfort dostrzegania faktów i wyraźnego komunikowania przekonań, bez skrępowania partyjną dyscypliną lub oczekiwaniami możnych. Nasze „przypominanie o Rotmistrzu” z uwagi na to, ile aktywnych osób do tej pory się w nie włączyło, jest, powtórzę, jednym z piękniejszych przykładów żywotności polskiego społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwa, które jednoczy byłych więźniów Auschwitz, uczniów i nauczycieli szkół, stowarzyszenia, harcerzy, samorządowców, studentów, działaczy społecznych i wielu, wielu innych, i które – powtórzę – tak często mylone jest z elektoratem.

Panie i Panowie politycy! Elektoratem się bywa, członkiem społeczeństwa obywatelskiego się jest. Im prędzej zakonotujecie sobie tę prawdę, tym lepiej dla was. Tym lepiej dla Polski. Czy dlatego, że dziedzictwo Rotmistrza Pileckiego znajduje się na antypodach wszelkiej partyjności i partyjniactwa, dziś wolno wam okazywać mu skrajne lekceważenie? Czy pogardliwy stosunek, jakim niektórzy z was darzą społeczeństwo obywatelskie musi być rozszerzany i na rugowaną z pamięci przez dziesiątki lat, postać Ochotnika do Auschwitz?

Oczywiście w Sprawie Rotmistrza na arenie europejskiej, akurat od Prezydenta Rzeczypospolitej, a tym bardziej kandydata, nie zależy najwięcej. Nie znaczy to przecież, że moralne wsparcie ze strony wybitnego polityka nie mogłoby zaowocować działaniami o charakterze dyplomatycznym. Tym kierowałem się prosząc niedawno Grzegorza Napieralskiego o przekonanie Martina Schulza, zwracając się wcześniej do Radosława Sikorskiego o wsparcie MSZ, śląc w ciągu ostatniego 2,5 roku korespondencję do prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu.


 Powyższa „ilustracja” była jednym z załączników listu do ministra Sikorskiego z marca b.r. (zob. „Przypomnijmy o Rotmistrzu w MSZ” ). Prezentuję ją aby, w pewnym sensie, usprawiedliwić propozycję, którą uczestnikom naszej akcji składam niżej. Tych, którzy tego nie zauważyli, zawiadamiam, że odpowiedź z której dowiadujemy się, że MSZ nie może popierać naszej inicjatywy, albowiem na jej kształt nie ma wpływu, dostępna jest tutaj . Mając na uwadze moje starania o to, aby resort spraw zagranicznych ów wpływ uzyskał, odmowę należy odczytać jako wyraźny sygnał, że minister Sikorski i jego podwładni w sprawie ustanowienia europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem nie tyle pomóc nie mogą, co zdecydowanie nie chcą.

Jak pamiętamy, mimo moich długich starań, wsparcia naszej akcji odmówił także m. in. ś.p. prezydent Lech Kaczyński, pomimo, że przekonywała go do tego także Hanna Foltyn-Kubicka. Pomimo, iż akcja otrzymała moralne poparcie i od prezydenta Vaclava Klausa...Z tym większą radością powitałem niedawno złożone (przed I turą wyborów prezydenckich) deklaracje Kornela Morawieckiego, Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Leppera, Marka Jurka i Grzegorza Napieralskiego.

W dalszym ciągu natomiast nie otrzymałem odpowiedzi Bronisława Komorowskiego.

Odwołując się do wcześniejszej korespondencji, wczoraj po południu przesłałem do Pana Marszałka kolejny list:

Od: Michał Tyrpa <michal.tyrpa@gmail.com>
Data: 30 czerwca 2010 15:07
Temat: Raz jeszcze do Pana Marszałka Komorowskiego w sprawie europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem
Do: sztab@bronislawkomorowski.pl, Bronislaw.Komorowski@sejm.pl, polonia@bronislawkomorowski.pl, biuro@bronislawkomorowski.pl, kampania@smd.org.pl, listy@sejm.pl, www@platforma.org, instytutobywatelski@platforma.org
DW: warszawa@platforma.org, malopolska@platforma.org, pomorze@platforma.org, platformarzeszow@neostrada.pl, podlaskie@platforma.org, zachodniopomorskie@platforma.org, lodzkie@platforma.org, biuro@waldydzikowski.pl, biuroparlamentarne.po.leszno@wp.pl, swietokrzyskie@platforma.org, lubuskie@platforma.org, olsztyn@platforma.org, po_opolskie@platforma.org, kujawsko-pomorski@platforma.org, dolnyslask@platforma.org, slask@platforma.org, rzecznik.slask@platforma.org


"Szanowny Pan
Bronisław Komorowski
Kandydat na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Wielce Szanowny Panie Marszałku!

Minął miesiąc od kiedy po raz pierwszy otrzymał Pan (30 maja b.r.) od niżej podpisanego list z pytaniem, czy jako kandydat na Prezydenta Rzeczypospolitej popiera Pan ustanowienie 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem.

Jak dowodzi załączona korespondencja sprzed tygodnia, o fakcie zwrócenia się do Pana w tej sprawie informowałem także Pański sztab wyborczy, Platformę Obywatelską oraz opinię publiczną.

W związku z konsekwentnym uchylaniem się przez Pana i Pański sztab wyborczy od odpowiedzi w kwestii zasadniczej, kieruję do Pana następujące pytania:

1) Czym tłumaczyć tak niebywałe lekceważenie przez kandydata na głowę państwa polskiego, upamiętnienia Rotmistrza Witolda Pileckiego i to w skali europejskiej?

2) Czy brak odpowiedzi wynika z Pańskiego stosunku do społeczeństwa obywatelskiego i do inicjatywy pod hasłem "Przypomnijmy o Rotmistrzu" ("Let's Reminisce About Witold Pilecki")?

3) Dlaczego wprowadza Pan Polaków w błąd, powtarzając, iż zależy Panu na każdym głosie, okazując jednocześnie w tak jaskrawy sposób, iż o nasze głosy nie dba Pan ani trochę?

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale