0 obserwujących
88 notek
101k odsłon
  630   0

O rozumieniu żartów, "dinozaurów", "watah" itp.

Powinno rozważyć się wprowadzenie pewnej konwencji pokazywania wypowiedzi polityków w telewizji. Coś na kształt oznaczania filmów  - kółeczko dla dzieci, zółte - od lat 15 wzwyż, czerwone - tylko dla dorosłych. I tak, gdy w telewizji będzie wypowiadał się minister Graś i mówił, że pisowcy wyginą jak dinozaury, powinna w prawym górnym rogu ekranu pojawiać się gwiazdka. Oznaczałaby ona że osoby z IQ  mniejszym niż określony poziom nie powinny tego słuchać. Stąd mogą brać się różne nieporozumienia. Gdy ja rozmawiam z osobą inteligentną czasem używam hiperbol, metafor, przenośni. Będąc ministrem Grasiem nigdy nie założyłbym tak oczywistej dla mnie rzeczy, że ktoś może zrozumieć metaforę  "wyginąć jak dinozaury" dosłownie. Tak samo słynne "już teraz tylko dorzynamy watahy"  - nie miałbym żadnego widoku krwi przed oczami będąc słuchaczem Sikorskiego.

Może dlatego oglądając rysuneczki satyryczne z Gazety Polskiej mam wrażenie, że są adresowane do ludzi którzy są incapable. Na przykład rysunek redaktora Lisa. Na wiadrze musi być napis "wazelina" bo a nuż czytelnik się niedomyśli. Piesek z poniższego obrazka musi mieć napis FSB, bo inaczej wyobraźnia mu niepodpowie. Może dlatego Szkło Kontaktowe, które  nie używa tak doslownych  żartów , jest tak zażarcie nienawidzone. Zupełnie jak dwoje ludzi mówiących tajemniczo  w języku suahili, na wiejskim weselu w remizie strażackiej.

 

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale