28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  86   0

28 lat

 

Magda Umer powiedziała dzisiaj, że „nie nam to osądzać, 28 lat to dla historii ułamek sekundy i jeszcze miną lata, zanim dowiemy się jak to było naprawdę,…” Kazimierz Kik autorytatywnie stwierdził, że stan wojenny był historyczną koniecznością, a sam Wojciech Jaruzelski, który do tej pory zdecydowanie zaprzeczał, by prosił Związek Sowiecki o interwencję, teraz już przyznaje, że prosił o pomoc wojskową, ale nie miała to być pomoc militarna. 28 lat jak widać, to czas w życiu człowieka, by można było zgłupieć.28 lat to w życiu propagandy czas wystarczający długi, aby historię zakłamać.

 

Przetacza się przez polską rocznicową propagandę zgniła fala relatywizmu genetycznych komunistów, szukających usprawiedliwienia, obłudnego wyjaśnienia lub fałszywego zagadania tej zbrodni, z sadystycznym rozmysłem przeprowadzonej na narodzie polskim.

Najważniejsza krzywda, wyrządzona wtedy Polsce i Polakom nie polegała na mordowaniu i nie ograniczała się do zabijania. To było tylko najbardziej zewnętrzne i widoczne świadectwo moralności zoologicznych wrogów Polski i jej geopolitycznej pozycji. Ci sami ludzie, te same osoby, dzisiaj pełni obrzydzenia do swoich polskich korzeni, z internacjonalistycznym zapałem, uciekają dzisiaj w unię europejską.

Tę dziwna odmiana kompleksu Edypa od dawna ma swoją naukową nazwę.

 

Szczytem wszystkiego jest dawanie mikrofonu Jerzemu Urbanowi, który z lekceważącym uśmiechem opowiada, że stan wojenny to tylko 125 ofiar, a w tym są już policzone ofiary górników zabitych w kopalni „Wujek” i ksiądz Jerzy Popiełuszko. Żadnemu komuniście do łba nie przyjdzie, że każda z tych ofiar oddzielnie, to o jedną za dużo.

Śmierć księdza Jerzego Popiełuszki, to o jedno morderstwo za dużo.

Śmierć Ryszarda Gzika, to o jedno morderstwo za dużo.

Każde morderstwo, to o jedno za dużo.

 

Jest to bardzo specyficzny symbol. 28 lat po wybuchu stanu wojennego, głównym komentatorem, nadającym ton etycznej refleksji polskich mediów jest rzecznik prasowy stanu wojennego. Rzecznik prasowy morderców gada o znikomej szkodliwości społecznej zbrodni, uzasadniając, to niewielką ilością zamordowanych.

Fakt, jeśli taka jest tylko różnica pomiędzy Hitlerem, Stalinem, a Jaruzelskim, to osiągnęliśmy konsensus.

_______________________________________________________________________________________

292.000

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale