28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  69   0

CZY POLSKA PRAWICA JEST BEZJAJECZNA?

Jednym z systematycznie i nie przypadkowo popełnianych błędów jest przekonanie, że demokracja została włączona w Polsce jednym przerzuceniem wajchy. To jest dokładnie to samo, co w piramidalnej bzdurze wytworzonej w propagandowych laboratoriach KGB & GRU, znanej jako Francisa Fukuyamy twierdzenie o upadku komunizmu i nastaniu z gruchy i pietruchy idealnej demokracji.

 

Czyli, niby tak się stało, że nawet Adolof Hitler osobiście, razem wespół w zespół z Martinem Bormannem i Heinrichem Himmlerem stali się nagle idealnymi demokratami, tylko z tego powodu, że Gorbaczow z kumplami uchwalili w Puszczy Białowieskiej upadek Związku Sowieckiego. Ta bzdura jeszcze od bidy może być uznana za nieszkodliwe majaczenie chorego na umyśle playboya z krainy Oz.

 

Ale wniosek z tego idiotyzmu jest jeszcze bardziej niszczący. Ten uczony pomyleniec stwierdził, że upadek Związku Sowieckiego, jest upadkiem komunizmu. A upadek komunizmu oznacza koniec ze złem w polityce. Nie ma już zła, koniec walki dobrego ze złem, nastało już tylko dobro i czasy idealnej demokracji, nie ma już nic więcej do roboty. Koniec historii.

Nie trzeba już nic robić, nie ma polityki, została już tylko nirwana i postpolityka.

 

POSTPOLITYKA, POSTMODERNIZM i już wszystko POST

 

Ten kretyn ustanowił jednym ruchem raj na ziemi. Dana, dana, nie ma szatana. I trzeba być już chyba w fazie szczytowania debilizmu, aby w tę bzdurę wierzyć. Gdy więc słyszę, że Platforma Obywatelska uprawia postpolitykę, wiem jedno.

One wszystkie, w tej Platformie nie są takie głupie.

One wiedzą co robią.

Napisałem wczoraj maleńki tekścik o korupcji „Sprawa hazardu?

 

Zawiera on w sobie drobną sugestię.

Gdy komuniści mówią, że jest dobrze, czas się bać. Jest bardzo źle.

Gdy komuniści mówią , że korupcji nie ma, to znaczy że korupcja jest wszędzie.

Gdy komuniści mówią, że komunizmu już nie ma, to znaczy że panoszy się wszędzie.

Pamiętajmy. Komuniści zawsze kłamią. Prawdy nie mówią nigdy.

 

Uczonym językiem mówiąc:

Komunizm posługuje się dezinformacją. Komunizm jest wcieleniem szatana, który posługuje się swobodnie kłamstwem, oszustwem, prowokacją, zdradą, podstępem, mordem i kradzieżą, wszystkim co złe i gorsze jeszcze od tego co szatańskie dzieci śpiewają w swoich szatańskich wersetach. Nie cofa się przed niczym, a nawet najpaskudniejsze ruchy robi bez cienia wyrzutów sumienia. Tak jest, ponieważ ani komunizm, ani komuniści nie mają sumienia.

W miejscu moralności, etyki, wszelkiej aksjologii mają wpisany szatański kod:

Wróg, to trzeba zniszczyć.

Moralność jest wrogiem, naszym celem jest demoralizacja.

Komunizm jest jak "Ten, który zdemoralizował Hadleyburg"

 

Nie jest więc właściwym twierdzenie o tym, że Polska prawica jest bezjajeczna. To jest nieprawidłowa diagnoza i dlatego prowadzi do do katastrofalnych wniosków. Otóż polska prawica jest zarażona świadomie wprowadzonymi do jej organizmu pasożytami. Pasożyty te posługują się typowymi dla komunizmu metodami, które opisał kiedyś Czesław Kiszczak w swojej słynnej instrukcji, której celem było rozwalenie polskiej Polonii za granicą. Może i ta instrukcja Czesława Kiszczaka jest apokryfem. Może, ale Oni to robią naprawdę. Proszę zważyć, że metoda celowej dezintegracji i destrukcjistosowana jest w 2009 roku, dzisiaj, tu i teraz przez MSZ pod wodzą Radka Sikorskiego. Objawia się to chociażby w postaci "czarnej listy Radosława Sikorskiego", polityki sekowania USOPAŁ i Jana Kobylańskiego, albo w formie systematycznego rozprawiania się z zasłużonymi instytucjami kultury i polskiej tradycji za granicą. To jest tylko dygresja i cień przykładu. Dygresja ale i ŚWIADECTWO BEZWZGLĘDNEGO I BEZDUSZNEGO KOSZMARU.

 

Nie jest więc ani możliwe, ani prawdopodobne, by polska prawica nie została postawiona w środku tarczy, przed lufami komunistycznej dezinformacji. Obawiam się na liście obiektów przeznaczonych przez komunizm do zniszczenia, polska prawica ma przyznany zaszczytny numer jeden.

 

To co obserwujemy nie jest więc miarą bezjajeczności polskiej prawicy, ale informacją o skuteczności komunistycznej destrukcji. Może nawet paradoksalnie, jest świadectwem niezwykłej siły i sprawności polskiej prawicy, która choć siedzi w jądrze płomienia komunistycznego dezintegratora, nadal istnieje, myśli i oddycha, wbrew komunistycznej zajadłej nienawiści. Kurara, która strumieniami płynie z ust takich facetów jak Stefan Niesiołowski, red. Wołek, poseł Karpiniuk przeżera pancerne płyty, a polska opozycyjna prawica nadal jest.

Każda inna istota dawno by sczezła w ogniu tej jadowitej nienawiści, my jesteśmy i nie rezygnujemy.

 

Musimy jednak przyjąć, że to, o czym pisał Anatolij Golicyn*) nadal istnieje i działa. Komunizm żyje i stosuje te metody i środki oddziaływania co zawsze. Dezinformacja, wojna informacyjna, kłamstwo, prowokacja, oszustwo, działanie z ukrycia i pod przykryciem, propaganda.

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale