28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  170   0

POLSKA RACJA STANU - Początek wyboru

Racja stanu jest sprawą wyboru wyobrażenia wartości najwyższych.

Bóg, Honor i Ojczyzna.

Jest to jednak zawsze wybór konkretnej wizji teraźniejszości i przyszłości.

 

Nie można takiej wizji dopracować się bez bardzo rzetelnej analizy rzeczywistości, bez porządnego rozwiązania najważniejszych problemów. Jest to najpoważniejsza i najbardziej potrzebna dyskusja publiczna. Nie obejdziemy się bez niej.

 

Racja stanu jest zagadnieniem, które musi dojrzewać w poważnym i nieuniknionym sporze, ale z natury rzeczy jest świętym obszarem, ciężko wypracowanego porozumienia narodowego. Racja stanu nie może być jednak przedmiotem żadnego handlu, ani walki politycznej, jest polem twórczej pracy pro publico bono.

Buduję teraz koncepcję racji stanu, jako obywatelskiego narzędzia do trzymania polityków na solidnej uwięzi. Bardzo możliwe, że Polska Racja Stanu powinna mieć formę zmaterializowaną, zapisaną i zasiedloną  gdzieś na jakimś serwerze.

Podam teraz parę konkretnych przykładów, tak będzie najłatwiej pokazać, o co tu chodzi.

 

1.  Nawet zwykłe przedsiębiorstwo, by wybrać najlepszą dla siebie wizję przyszłości, musi przeprowadzić porządne badanie otoczenia rynkowego i warunków wewnętrznych w firmie. Kompletna analiza wszystkich możliwości, szans i przeciwności, jest po prostu konieczna. Dokładne przyjrzenie się wszelkim własnym atutom i słabościom. Bardzo konstruktywna refleksja. Bo przecież nawet słabości można obrócić na korzyść i zaprząc w służbę sukcesu. Porządne przyjrzenie się realnemu stanowi rzeczy, dostarcza racjonalnych kryteriów podejmowanych wyborów. Jeśli się już na coś decydujemy, to wiemy, dlaczego to robimy, potrafimy przewidzieć skutki swojej decyzji.

2.  Patrząc na Polskę, widać gołym okiem, że, w wielkim uproszczeniu, jej najbliższym otoczeniem jest:

. po pierwsze – współczesna cywilizacja globalna.

. po drugie – cywilizacja europejska, jakoś tam zanurzona w cywilizacji globalnej

. po trzecie – demokratyczna cywilizacja Rzeczpospolitej Obojga Narodów, funkcjonująca kilkaset lat obok cywilizacji europejskiej.

. po czwarte – cywilizacja rosyjska, jakoś tam swoimi interesami zanurzona w cywilizacji globalnej

. po piąte – skutki historii i teraźniejszości komunizmu, jako zjawiska globalnego.   

Jest o czym myśleć i nad czym się zastanawiać. Pokażę tylko jeden konkretny problem wyboru, umieszczony w tym kontekście.

- Czy Unia Europejska integrując się tak, jak do tej pory, rzeczywiście ma szansę sprostania współczesnym wyzwaniom cywilizacji globalnej? Jeśli nie, to:

- Co Polska w tej sytuacji powinna zrobić?

- A jak w tym kontekście rozumieć traktat konstytucyjny, który utrwala i usztywnia Unię Europejską w jej starym stylu, oddalając wszelkie próby jej reformowania na dziesięciolecia?

- Co powinniśmy zrobić?

3. We współczesnej dyskusji politycznej ktoś w celach propagandowych stworzył podział polskich dyskutantów na „euroentuzjastów” i na rzekomo przeciwnych integracji „eurosceptyków”.

   To jest zakłamująca rzeczywistość bzdura, niezwykle szkodliwa dla Polski, bo nieprawdziwa. Eurosceptycyzm nie ma sensu, bo w Europie jesteśmy i już.

     Bliższy rzeczywistości jest już podział na:

 

PO - euroentuzjastów – pełnych entuzjazmu do Unii, taką jaka ona jest, bez względu na konsekwencje, zwolennicy nadrzędności interesu wspólnoty nad suwerennym interesem Polski.

PiS - eurozwolenników – zainteresowanych twórczym i konstruktywnym  wpływaniem Polski na europejską rzeczywistość, zgodnie z jej interesem narodowym.

 

Obie te orientacje zdecydowanie różnią się interpretacją pojęcia suwerenności Polski w Unii Europejskiej.

Pytanie: - Który z tych wariantów wybrać jako wskazanie dla polskiej racji stanu, i na czym ten wybór powinien polegać, jak konsekwencje tego wyboru mają wyglądać w praktyce?

 

4.  Dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy. Uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków.

Po dwudziestu latach powróciłem do dylematu Jana Józefa Lipskiego, który w 1984 roku otworzył dyskusję, do dzisiaj nie zakończoną, która jednak zafundowała współczesnej polskiej inteligencji fałszywe i wyłącznie negatywne skojarzenia patriotyzmu:

„Mamy w polskiej literaturze historycznej dwie tradycje: jedna służy megalomanii narodowej, druga to tradycja Żeromskiego, gorzkiej tradycji obrachunków”. Tak napisał ponad dwadzieścia lat temu Jan Józef Lipski. W latach 1957-1959 prezes Klubu Krzywego Koła. W 1964 r. organizator Listu 34. W 1976 współzałożyciel KOR-u.

Połączenie pojęcia patriotyzmu z negatywnym ładunkiem „megalomanii” albo „ksenofobii”, a nawet „faszyzmu” wyzwala niestety wiele, bardzo złych mechanizmów społecznych, o których teraz zamilczę, bo są paskudnie przeciw Polsce wykorzystywane. Wszyscy wiedzą o czym myślę,...

Nie ma wyjścia, musimy postawić na tradycyjny polski patriotyzm, który od pięciuset lat był wolny od megalomanii i ksenofobii. Jest to propozycja związania polskiej racji stanu z tradycją Rzeczpospolitej Obojga Narodów, otwartą i najstarszą z gruntu demokratyczną cywilizacją Europy. Pamiętajmy, Europa Zachodnia tkwi w tradycji monarchii absolutnych po uszy, stąd różne totalitarne i etatystyczne ciągoty. Europa Zachodnia jeszcze nie dorosła o demokracji, Polska może tu wnieść wiele bardzo pożytecznych elementów ze swojej tradycji.

Ciekawym procesem w tej sferze były wspólne obchody rocznicy Konstytucji 3 Maja w Polsce i na Litwie. Rok 2007 był rokiem konsolidacji współczesnych interesów ekonomicznych tego tradycyjnie demokratycznego obszaru Europy.

 

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale