28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  314   0

Krok do przodu w zrozumieniu natury mitycznego "układu".

Polski nie szarpie jedna organizacja z jednym szefem, biurem i sekretariatem. Szarpie stado łajdackich ptaszysk. Przywołam sformułowanie z artykułu "Tajemnicze słowo UKŁAD": W rzeczywistości jest kilka, albo kilkaset różnych grup i każda pracuje w innym składzie i patroszy Polskę w zupełnie inny sposób. Jest to jedno z najważniejszych oszustw politycznych polskiej oligarchii, wmawiającej Polakom, że "rzekomy układ" nie istnieje. Jestem zdania, że pierwszym dowodem przynależności do układu trzymającego władzę jest gadanie, że on nie istnieje. Dobrze wykształcony prawnik lub polityk, musi o tym wiedzieć, przewidywać jego istnienie i liczyć się z tym zjawiskiem. Nawet bagatelizowanie potencjalnego zagrożenia skutkami takiego zjawiska, jest dowodem działania w złej wierze 

Profesor Zybertowicz radził, jako doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego, by polskie służby wykorzystały profesjonalne oprogramowanie do analiz powiązań nieformalnych, bardzo przydatne do walki z tego typu patologiami. Na tym to polega.

Bardzo ważnym krokiem do przodu w porządnym zrozumieniu natury wszelkich układów jest ich ciągłość historyczna. Każdy z pasożytniczych nieformalnych związków, niszczących i okradających systemy państwowe ma swoją wieloletnią historię. Obraz rodzin mafijnych jest dobrą analogią, każda z nich ma swoją tradycję, swoisty kodeks etyczny, znany z symbolicznych haseł, w rodzaju „omerta i vendetta”. Każda z tych „rodzin” jest bardzo konserwatywną kontynuacją tradycji środowiska społecznego, które dopracowało się własnej, często bardzo stabilnej lojalności i specyficznej subkultury.

Kapitalizm polityczny niczym nie różni się od innych mafii, różni się tylko przedmiotem zainteresowania, „ulubionym rodzajem łupu”. Nawet powierzchowna analiza historyczna pokazuje, że nigdzie, nigdy w żadnym społeczeństwie, nie mieliśmy do czynienia z jednym „układem”. Nawet we Włoszech, klasycznej ojczyźnie organizacji mafijnych, mamy ich kilka. Odrębne i tradycyjne mafie neapolitańska, camorra, mafia kalabryjska, sycylijska, każda z nich ma jakiś ośrodek konsolidujący ją w typ prymitywnej wspólnoty plemiennej.

Podobnie jest ze wspólnotami mafii komunistycznych, tworzących tradycyjne nurty ideowe, rozwłókniające się i powracające pod wspólne sztandary. Wystarczy wspomnieć o słynnych już natolińczykach i puławianach, Stowarzyszeniu Ordynacka.
Zjawiskiem samym w sobie jest bardzo stabilna linia trockistowska, której polskia tradycja wiedzie od SDKPiL, KPP przez Klub Krzywego Koła, KSS KOR, aż do współczesnego dworu Adama Michnika, razem z całującymi jego nagie stopy faryzeuszowskimi dworzanami Iwińskim, Kwaśniewskim, całym SLD, LiD, PO i podobnych już jawnie działającym żołnierzy w rodzaju Grabarczyka, Pitery lub Zdrojewskiego, gotowych do tradycyjnej dla nich gry w zaparte, zwanej „omertą”.

Konkretna struktura konsolidowania się środowisk różnych układów patroszących Polskę, jest mocno uzależniona od konkretnego przebiegu reformy lat 1989/1990. Wyraźne ośrodki konsolidowania się gniazd grabieżców, bezpośrednio wynikają z faktycznego przebiegu zdarzeń historii gospodarczej i politycznej III RP.
Wypada tu sprostować jeden mit.
Koniec PRL i uformowanie III RP w żadnym wypadku nie było, ani reformą utożsamianą z „Reformą Balcerowicza”, ani nawet jednym procesem. Kształtowanie się III RP było splotem różnych przemian, z których każda przeniosła inny nurt transferujący źródła polskich patologii o zaskakujących korzeniach. Pełna klasyfikacja tych zjawisk jest niełatwa, a jej treść zdumiewająca. Dzisiaj ograniczę się do wskazania  kilku nurtów formalnych, składających się na budowę ustrojowo-gospodarczej  formy III RP, z dość zwięzłą ich charakterystyką:

.1.
Reforma liberalna Wilczka-Rakowskiego - szykowanie wygodnych tuneli ewakuacji ekonomicznej dla towarzyszy, tunelami tymi wystrzeliwani byli towarzysze z nomenklatury, gładko lądując w III RP. Ten kanał transferu był i jest bazą patologicznego zawłaszczenia polskiej gospodarki przez przemieszczający się układ polityki i władzy PRL. Przeniósł prawie bez strat PRL-owski aparat władzy, elity polityczne oraz ich ekonomiczne i propagandowe środki działania. Jest pierwszym ośrodkiem kształtowania się polskiej Oligarchii.

.2.
Reforma polityczna Michnika-Jaruzelskiego-Kiszczaka, zapewniającą na podstawie traktatu z Magdalenki na kontynuowanie władzy komunistycznej w Polsce i dalszą „budowę socjalizmu”. To jest ten twór, który programował reformę ustrojową III RP, która konstytucyjnie jest stabilizatorem oligarchicznego ustroju politycznego. Konstytucja III RP jest tworem tego nurtu politycznego, mało kto jednak zauważa, że jest, z naukową precyzją opracowanym, statutem ochrony mafii, faktycznie przenoszącym monopartyjny ustrój PRL, w pseudo-demokratyczną formację III RP.
Jest to politycznie czysto socjalistyczna lub komunistyczna struktura władzy, razem z jej korporacyjną infrastrukturą polityczną i ekonomiczną.  Jej aktualnym politycznym dziedzicem jest tęczowa koalicja SLD - PO - LiD, razem z zespołem zdemoralizowanych ścierwników politycznych LPR i SO. W tym sensie najbliższe wybory są politycznym powrotem do sierpnia 1980 roku. Znowu stoimy twarzą w twarz z komunistami.
Ciekawe, politycznym następcą Czesława Kiszczaka jest Paweł Graś, który sam, z własnej inicjatywy nawiązał do tradycji Stasi i Securitate. Cóż ocenia sytuację własną miarą, musi więc być zapewne bardzo niebezpiecznym człowiekiem - typ Berii, Bermana i Zarakowskiego w jednej osobie. No, może jeszcze trochę Jagody.

Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale