27 obserwujących
298 notek
404k odsłony
386 odsłon

Metafory i znaki szczególne "układu"

Wykop Skomentuj10

Rzeczywiście, konkretnych sił podtrzymujących stan równowagi polskiej patologii jest sporo. Pisząc o ich istnieniu, chciałem zainspirować do konkretnego identyfikowania tych sił, działających zarówno po stronie „ciemnej”, jak i „jasnej”. Identyfikacja to mało, idzie jeszcze o zrozumienie jak te siły działają i jak oddziałują z pozostałymi!  [kierunek, zwrot, punkt przyłożenia, wartość, oddziaływania z innymi siłami  wystarczająco kompletnie zaprezentowanego „układu”]. Jest to oczywista przenośnia.

Inspiruję do uchwycenia realnego traktowania tego kroku procedury:

 

Rozważania o "układzie" – Część II 

Weźmy byle jaki przykład, chociażby relacje pomiędzy Polską, a Rosją, w jednej ze swoich notek pisałem coś takiego: „(…)Wszystko po to, aby zrozumieć jak oni widzą swój interes wewnętrzny i zewnętrzny w relacjach z całym ich otoczeniem gospodarczym i politycznym. Interes całej Rosji. Analizowane były też warunki kompatybilności ich relacji z Polską.(…)” - adres tej notki: link: tutaj  

Źródeł sił wewnętrznych albo zewnętrznych działających na Polskę, można próbować zapisywać cały katalog, może to być ciąg, albo łańcuch, „string”, nazwa jest zupełnie obojętna, można to traktować nawet  jako współrzędne wektora:
{1,…,Rosja,…, „źródła generujące potencjały międzynarodowe”, a między nimi geremkowa międzynarodówka socjalistyczna, międzynarodowe interesy gospodarcze i ich inspiracje – „Underwriting Democracy” George Soros’a, …, oddziaływania ideologiczne, ekologizm, polityczna poprawność, a mentalność totalitarna”, … , interesy Niemiec, interesy biurokracji europejskiej, … ,n}
Łańcuch robi się zniechęcająco przydługawy, a takie zbiory sił istnieją realnie i nie mogą być zaniedbane.

Rzecz tylko w tym, by nie ulegać zniechęceniu. Dość powiedzieć, kosztowało mnie to niemało pracy, nadal jestem w drodze, ale obraz całości zaczyna być widoczny i co ważniejsze, wygląda na optymistyczny. Uff. Tak wygląda praca nad Obywatelskim Certyfikatem Zaufania. 

Widoczny, jeszcze za mgłą, obraz sugeruje takie mniej więcej opinie: 

1.
Jesteśmy w stanie równowagi stabilnej, a bariera potencjału, dzieląca nas od normalności bardzo powoli maleje, lekko przyspieszając nawet. Taki logarytmiczny spadek wysokości bariery, z bardzo długim okresem jej rozpadu. Niestety jest ona dość wysoka. Siedzimy jak piłka golfowa, w głębokim dołku, woda go trochę rozmywa, ale nie bardzo wiemy, jak wokół trawa rośnie.
2.
Jest to punkt lokalnie stabilny, blisko punktu siodłowego, ale nie jest to punkt siodłowy. Przypuszczam, że nie istnieje małe kopnięcie, które mogłoby spowodować samoczynne stoczenie się układu w pożądanym kierunku. Musimy wyjść z dołka, podejść na grzbiet, wdrapać się do punktu siodłowego, by wygodnie zmierzać do oczekiwanego stabilnego położenia. Ale to nie wystarczy, chodzi o to, by stoczyć się z punktu siodłowego do „właściwego” dołka. A wszędzie zatrzęsienie pułapek i przeróżnych min.
 
3.
Wybór właściwego dołka jest możliwy, pod warunkiem równoczesnego istnienia:
- reguły wyboru, albo kryterium wyboru „właściwego” docelowego dołka,
-„układu samosterowności” homeostatu Rzeczpospolitej, stabilizującego podróż do wybranego dołka.
JOW jest oczywiście jednym z elementów takiego układu.
 

Ważnym elementem mojej dotychczasowej diagnozy jest zauważenie, że zły „ktoś”, z wielkim pietyzmem, zniszczył mechanizmy samosterowności, demontując prawie wszystkie stabilizatory równowagi Rzeczpospolitej, nie zapominając o najbardziej zapomnianych zakątkach.
Dla uzmysłowienia powagi tego zagadnienia podam kilka, prawie losowo wybranych „reperów”, określających przestrzeń poczynionych szkód:
 

Reper 1.
Cytat: „Literalne odczytanie tekstu art.7 k.p.k. profesora Stanisława Waltosia prowadzi do wniosku, że sens doktryny polskiego prawa karnego nie zmienił się zasadniczo od czasów stalinowskich”,…, i dalej przepisy prawa karnego o definicji „przestępczości zorganizowanej” i dalej art. 335 k.k. i dalej w las… niestety nie mogę podać „op.cit”, to przekracza wytrzymałość bloga. Jest to trudna rozmowa, bo ten artykuł k.p.k jest prawie żywcem skopiowany z przedwojennego dekretu Prezydenta II RP, a ten z kolei był kopią rosyjskiego kodeksu postępowania karnego, który kiedyś obowiązywał rosyjskim zaborze.

Reper 2.
Ustawa prywatyzacyjna i jej „miny”. Pisałem o tych „minach” już gdzieś w Salonie24. „Przykład z historii gospodarczej”, adres tego komentarza: Link: tutaj. Dziury prawa prywatyzacyjnego przeniosły się do prawa korporacyjnego, wiele groźnych idei jest rozproszonych w polskiej myśli ustrojowej. Mam trochę nawet zabawnych przykładów, byłyby zabawne, gdyby nie były tak smutne. Proszę zajrzeć do linku.

Reper 3.
Polskie prawo korporacyjne – dlaczego u licha Prezes Zarządu firmy może sobie gwizdać na instrukcje akcjonariuszy, a więc i Skarbu Państwa, dlaczego u diaska może sobie prowadzić własną „autorską” politykę, niezawisłą od interesu właścicieli firmy? Nawet jeśli to jest Orlen albo KGHM?

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale