Gorące tematy:

27 obserwujących
297 notek
403k odsłony
361 odsłon

O demoralizujących cechach ustroju gospodarczego PRL - Cz II

Wykop Skomentuj2

Tak demoralizowała się klasa robotnicza, która widziała gołym okiem absurdy gospodarcze, nonsensy techniczne i koszmarne marnotrawstwo wszelkiego dobra.
Takie było usprawiedliwienie totalnej korupcji i złodziejstwa. <br>Usprawiedliwienie było tym silniejsze, im bardziej było jasne, że polityka psa ogrodnika, warczącego na sięgających po państwowy kawałek złomu, realizowana była przez oligarchów, którzy mogli „zabrać do domu” cały „zakład pracy”, całkiem legalnie i zgodnie z prawem. Oderwanie księgowej wartości majątku państwowego ulokowanego w PP od jakiejkolwiek jego wartości ekonomicznej ułatwiało rozumowanie prowadzące do wniosku, że „państwowe, czyli niczyje, jest bez wartości”.

Oligarchowie powoli uczyli się, że wynik finansowy, czy rzeczowe wykonanie planu jest bez znaczenia, nie jest żadną miarą, liczy się tylko ich osobisty status w układzie oligarchicznym, a ten poprzez wpływ polityczny umożliwia wywiązanie się z obowiązku wykonania planu, daje szansę na wzrost ich prestiżu, ułatwia manipulowanie wskaźnikami, towarami i produktami na wymianę, awans w nomenklaturze partyjnej. Wszystko na niby, kommedia dell’arte, perskie oczko – i wszystko na sprzedaż. Pogarda, arogancja i cynizm…

Tak demoralizowali się funkcjonariusze administracji gospodarczej, politycznej i policyjnej. Uwłaszczenie się nomenklatury w początku lat dziewięćdziesiątych było prostą konsekwencją tej demoralizacji. Po reformie gospodarczej polityka psa ogrodnika rozwinęła się w całej krasie. Bogacić mogli się tylko swoi, nomenklatura i osoby, które miały odpowiednie przyzwolenie i były chronione parasolem służb. 

Obcym wara!

Tak zbiegają się patologie ekonomiczne PRL, z mechanizmami opisanymi przez Waldemara Łysiaka i Rafała A. Ziemkiewicza w książkach, o których niżej w dygresji.
Władza nad umysłami oraz władza polityczna potrzebne były jako narzędzia do utrzymania władzy ekonomicznej. Po czwarte: konkurencyjność
To było jedno z najsprytniejszych komunistycznych oszustw, które zdemoralizowało całe pokolenia ekonomistów wychowanych w czasach PRL, utrudniło zrozumienie sensu przejścia do gospodarki rynkowej, utrwaliło lewicowy, aż do nonsensu, sposób myślenia o gospodarce, o celu gospodarowania.…Wmontowało pokłady idiotyzmu ekonomicznego w mózgi całych pokoleń pracobiorców, ludzi uważających się za pracodawców, ale także w mózgi sędziów Sądów Powszechnych, prokuratorów, prawników, ludzi stanowiących i stosujących prawo, urzędników administracji publicznej, nauczycieli, ministrów i ich doradców. Stanowiło świetny fundament do zbrodniczego uwłaszczenia nomenklatury po 1989 roku. <br>Teraz pokażę jak to działało i co gorsza jak działa nadal. <br>Oszustwo jest tak doskonałe i tak efektywne, że mam poważne wątpliwości, że... <br>Oni chcieli dobrze, a wyszło jak wyszło. Przeciwnie, jestem prawie pewien, że draństwo było i jest czynione rozmyślnie, świadomie i w złej wierze i zamierzam tego dowieść. Odwrócenie systemu motywacyjnego, odekonomizowanie celów działalności gospodarczej było jednak bardzo poważnym powodem demoralizacji w skali społecznej. W tym miejscu potrzebna jest dygresja:
Waldemar Łysiak napisał ważną książkę: <br>„Rzeczpospolita Kłamców – Salon”, w której relacjonuje i dokumentuje odkrycie demontażu polskich elit politycznych oraz spisku międzynarodówki socjalistycznej, wymierzonym przeciwko polskiej racji stanu oraz podstawowym interesom narodowym. Pisze o strategicznej manipulacji politycznej, zrealizowanej w końcu XX wieku. <br>Taka jest prawda. <br>Taka jest część prawdy.W przybliżeniu jedna trzecia prawdy o polskiej transformacji ustrojowej po 1989 roku i dziejach III Rzeczpospolitej.
Rafał A. Ziemkiewicz napisał ważną książkę: <br>„Michnikowszczyzna – Zapis choroby”, w której ujawnia swoją wiedzę o realnym istnieniu w Polsce terroru intelektualnego, wymierzonego przeciwko polskiej tradycji narodowej, przeciwko samodzielnemu myśleniu polskich elit intelektualnych, degradującego wartości fundamentalne oraz poziom jakości życia publicznego w Polsce, eo ipso terroru przeciwko polskiej racji stanu. <br>Taka jest prawda. <br>Taka jest część prawdy.
W przybliżeniu jedna trzecia prawdy o polskiej transformacji ustrojowej po 1989 roku i dziejach III Rzeczpospolitej.

To są w przybliżeniu dwie części większej całości. Brakuje trzeciej. Potrzebne jest także połączenie tych trzech części w hipotetyczną na razie całość.

Niewątpliwą, brakującą częścią jest „Historia Gospodarcza III Rzeczpospolitej”, poświęcona ujawnieniu prawdy o ustrojowych manipulacjach zrealizowanych po 1989 roku, opisująca mechanizmy pasożytowania na polskiej gospodarce, wsparte agresją na racjonalne myślenie polskich elit ekonomicznych, atakiem na myślenie ekonomiczne Polaków, zbiorową trepanacją czaszek, w skali społecznej. Populizm, defetyzm ekonomiczny, postawy roszczeniowe, lęk przed prywatyzacją, komercjalizacją, lustracją, globalizacją, energetyką jądrową, psucie prawa, demontaż etosu i sukcesu oraz wszelkich innych kategorii ekonomicznych, ideologizacja, etatyzacja i upolitycznienie gospodarki są w tym wrednym dziele tylko objawami i zarazem precyzyjnie sponsorowanymi narzędziami, zasłoną dymną.
Są paliwem i smarem w mechanizmie działania pasożytniczego układu, zainteresowanego destrukcją polskiej racji stanu.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale