28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  85   0

Glosa (γλώσσα)

Definicja człowieczeństwa skupia się w pojęciu homo sapiens – człowiek myślący, który realizuje się w swojej misji życia publicznego, czy społecznego - od życia osobistego i rodziny poczynając, przez społeczności lokalne, narodowe, państwowe na globalnej kończąc. Stąd pojęcie homo politicus.

Człowiek realizuje się w polityce, co po pozbawieniu tego pojęcia całej mitologii, oznacza tylko tyle i aż tyle, że człowiek realizuje się w działaniu celowym, w sensownym programie dążenia do osiągnięcia jasno określonych celów. Homo politicus to człowiek nie tylko myślący, ale i rozumiejący sens swojego życia, realizujący się poprzez swoje aspiracje i determinację w dążeniu do ich spełnienia. Per aspera ad astra.
Słowo polityka jest synonimem działania celowego.
Jednym z celów człowieka może być oczywiście zdobywanie władzy. Ludzie mogą mieć także cel ekonomiczny, techniczny, edukacyjny albo rozwojowy. Dlatego sensowne są pojęcia polityki ekonomicznej, polityki technicznej, edukacyjnej albo rozwojowej.

Te polityki nie mają wiele wspólnego ze zdobywaniem władzy. Ludzie tkwiący w różnych realnych, albo wyimaginowanych, strukturach władzy państwowej przywłaszczyli sobie nazwę polityka. To jest bezczelna nacjonalizacja, czyli upaństwowienie polityki!
Tak jest, niech tak będzie.

Ale wykorzystując pełen zakres znaczenia tego pojęcia, określenie „władza polityczna” przestaje być tautologią i zaczyna oznaczać taką władzę, która ma program skutecznego zrealizowania jakiegoś sensownego celu, albo nawet wiązki celów mieszczących się np. w polskiej racji stanu.
Pozbawienie „władzy” odrzeczownikowego przymiotnika „polityczna”, oznacza teraz władzę samą dla siebie, czyli władzę bez sensu.
Podoba mi się taka interpretacja, a pojęcie homo politicus staje się bogatsze.

Homo sapiens – człowiek myślący realizuje się także w swojej misji ekonomicznej.
Stąd pojęcie homo oeconomicus, charakteryzujące człowieka, który dba o interes swojej rodziny, firmy, organizacji społecznej, narodu i państwa, z którymi się identyfikuje. Dąży do sukcesu ekonomicznego.
Per aspera ad astra.
Misja ekonomiczna człowieka jest w oczywisty sposób integralna z jego misją polityczną. Można zaryzykować twierdzenie, że istota człowieczeństwa zaklęta w pojęciu homo sapiens, przejawia się w różnych aspektach właściwych dla różnych ludzkich aspiracji i pomysłów na sensowne i pożyteczne skorzystanie z szansy na życie godziwe. Każdy z nas jest po trochę homo politicus, homo oeconomicus, homo sociologicus, homo transcendentalis, homo faber, a nawet homo ludens… 

Pointa.
Waldemar Łysiak opisał w swojej książce „Rzeczpospolita Kłamców – Salon” obszar dywersji przeciwko polskiej racji stanu w sferze polityki, degradującej jakość polskich elit politycznych. Jest to obraz destrukcji polskiego homo politicus.

Rafał A. Ziemkiewicz pokazuje w książce „Michnikowszczyzna – Zapis choroby” mechanizm działania przeciwko polskiej racji stanu, polegającym na ubezwłasnowolnienia polskich elit intelektualnych, terroru odbierającego Polakom samodzielność myślenia. Jest to opis degradacji polskiego homo sapiens.

Rzetelna Historia Gospodarcza III Rzeczpospolitej niewątpliwie pokaże mechanizm ataku na polską rację stanu w sferze gospodarki. Ujawni degradację myślenia polskich elit ekonomicznych w dziedzinach fundamentalnych dla naszego interesu gospodarczego oraz udokumentuje mechanizm destrukcji polskiego ustroju gospodarczego, otwierający swobodę bezkarnej grabieży ekonomicznej, uprawianej w Polsce przez różne drapieżniki.
Pożerany organizm słabnie i staje się łatwym łupem innych gatunków zwierząt i bakterii.
Po lwach przychodzą żerować hieny.
Pokaże też, że atak na polskie elity intelektualne, polityczne i ekonomiczne jest spójnym działaniem, podejmowanym przez różne grupy pasożytów, kierujących się różnymi interesami …

Waldemar Łysiak jak i Rafał A. Ziemkiewicz zauważyli, że opisywana przez nich dywersja polityczna i intelektualna wywodzi się od tych samych środowisk, z tego samego klubu. To poważna sugestia, ale jeszcze nie koniec dowodu. 
-    Cóż zostanie z homo, gdy odebrać mu przymioty sapiens, politicus i jeszcze oeconomicus?-   
Produktem tej amputacji jest homo sovieticus. Nie homo insipiens, ale człowiek o zniewolonym umyśle, zdalnie sterowany.
 

George_Orwell twierdził, że choć sam jest socjalistą, to komunizm jest najgorszym z możliwych systemów. Pointa inspirowana przez jego „Folwark Zwierzęcy” wskazuje, że początkiem, źródłem i celem wszelkiej manipulacji jest porządek ekonomiczny.

Przeciętnie sprytny pasożyt wie, że kluczem do sukcesu jest zniszczenie systemu obronnego atakowanego organizmu i czyni to sącząc do zadanych przez siebie ran perfidne toksyny.
Szlachetni Panowie Waldemar Łysiak i Rafał Ziemkiewicz zauważyli niektóre z tych toksyn. Polska „toksykologia” czeka na uzupełnienie. 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale