28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  134   0

Duby Smalone.

Wczoraj, Pan Poseł Paweł Kowal, zapytał w Sejmie:
- Dlaczego poprawka z brodą znowu wraca?
Posłanka, Pani Iwona Śledzińska-Katarasińska odpaliła arogancko:
- Minister musi mieć prawo wywalić członka Zarządu, jak ten kradnie!
Niby racja, każdy to powie.

Niby tak, tak to wygląda, ale zarazem głupota fatalna. To jest Okropny Dub Smalony[1], niestety.
Łamie to niezależność Telewizji Państwowej, a od kradzieży powinien być prokurator i cela więzienna, a nie minister.
Typowa propaganda, zbudowana na kłamstwie, niestety – czyli Dub Smalony.
- Niestety?

W polskim prawie korporacyjnym nie jest tak, by właściciel miał prawo wywalić nawet bezczelnego złodzieja z funkcji członka Zarządu. Zarządy zwykle mogą sobie grać na nosie właścicielom interesu, którym zarządzają. Tak niestety jest w polskim prawie gospodarczym, które zbudowane jest w sposób kaleki, pozornie wolnorynkowy. W rzeczywistości jest to prawo, które pod pretekstem wymagań surowego kapitalizmu, chroni samowolę urzędników, zawłaszczających cudzy majątek i wyczyniających z nim cuda, na oczach bezsilnych właścicieli[2]. W gospodarce powinno być tak, jak chce pani Iwona Śledzińska-Katarasińska, a nie jest. W telewizji powinno być odwrotnie i też nie będzie, jak być powinno.

Niestety.
Telewizja publiczna nie jest zwykłym rynkowym przedsięwzięciem gospodarczym, a wyskakujący, jak diabełek z pudełka, nagle oświeceni ortodoksyjni wyznawcy ideologicznego neoliberalizmu, bzdury opowiadają, Duby Smalone plotą, jak Piekarski na mękach[3].
Duby Smalone w III Rzeczpospolitej, zawsze zachwalają ideologiczni bałwochwalcy, adwentyści kapitalistycznego złotego cielca, modlący się jednak z czerwonej książeczki, z intelektualnej miniaturki „Kapitału” Karola Marksa. Opowiadają smalone duby faryzeusze i celnicy, gdy pod pretekstem nowej religii, siłą odnawiają patologie i nowe wynalazki chroniące interesy starego reżimu, w niby nowej Rzeczpospolitej. W "tej Polsce", Tomasza Lisa.

Napisał o tym RAZ w „Dogmatyce”. Dogmatami stają się szeptanki, insynuacje, skojarzenia, wyrywanie z kontekstu zdania, stają się dowodami skłamanych prawd [4]. Takim dogmatem posłużył się red. Najsztub w cytowanym przez RAZ tekście „w środowiskowym piśmie Press” - Rząd Donalda Tuska jest nieudolny, ale nie jest niebezpieczny dla Polski. Dla „tej Polski”, oczywiście. 

Marksistowscy spadkobiercy zawłaszczonego przez komunistów majątku Polaków, posługują się neoliberalną ortodoksją, jak rzeźnik mięsem. Przycinają połcie kłamstwa, mieszają z bzdurą w dowolnych proporcjach i wygłaszają z trybun z mądrą miną. A niedokształcone elity kupują wszystkie duby smalone z nabożną czcią. Do zakutych łbów dywizji służalczych profesorów, mianowanych rozkazem Czesława Kiszczaka, nic nie dociera.

Młode lwy, dzielni uczniowie profesorskich nominatów, zajmujące się „marketingiem politycznym”, zawodowo trudnią się preparowaniem kłamstw i sprzedawaniem ich na łokcie ignorantom, podającym się za intelektualistów. Używanie preparowanej prawdy do zatruwania polskich umysłów, jest obrzydliwą robotą. Niestety, pseudoelity są już zaszczepione, na prawdę reagują odwrotną stroną organizmu. [5]

Dam dwa przykłady.
Forsując niebezpieczną dla Polski ustawę medialną, dzisiejsi następcy Bolesława Bieruta spreparowali nonsensowne kłamstwo o rzekomym podporządkowaniu polskich mediów PiS-owi. To jest mocny argument. Kłamstwo jest zestawione w postaci propagandowej niby teorii, którą naiwni ignoranci biorą za naukową prawdę objawioną. Idealnie wystawił się, niezwykle szanowany w kołach adwentystów dnia ostatniego, wielebny popisowiec[6], komtur zakonu myślących niesamodzielnie[7]. Polecam jego dzieło, nie dlatego, że jest mądre. Jest ono jedynie idealną prezentacją konstrukcji tego łgarstwa.

Traktuję to jako pomoc naukową. Warto przeczytać, by dowiedzieć się jak szpagatowa inteligencja jest oszukiwana. Oni wierzą w takie brednie. Istotne argumenty wydają się oczywiste, każdy myślący samodzielnie widzi interesowny idiotyzm rozwalaczy Rzeczpospolitej. Ale w przypisach, dla porządku dopiszę chwilę później, parę zwięzłych argumentów, aby pokazać paskudny mechanizm tej konkretnej bredni, która stała się „Dogmatyką”[8] niedokształciuchów. Wystarczy przeczytać ostatni tekst w.s_media[9], aby zrozumieć dlaczego opowiadanie takich Dubów Smalonych może nawet poczciwego człowieka z równowagi wyprowadzić.[10] 

Drugim przykładem jest sprawa WC.
Oczywiście Wojciech Cejrowski dostał się pod ostrzał zakłamanych gęgaczy, bo niestety w bardzo prosty i przekonujący sposób, obnaża kłamstwo. Kłamstwo, które jest traktowane przez bałwochwalców, jako ołtarz sekty bezmyślnych euroentuzjastów. Jak każda sekta, euroentuzjaści na każdą zachętę do refleksji, reagują po bolszewicku, czyli tak, jak komuniści wyobrażają sobie działanie świętej inkwizycji. Pozwolę sobie teraz wkleić komentarz, który umieściłem pod dwoma świetnymi tekstami, Freeman[11] i antysalon [12], które z przyjemnością polecam. A komentarz jest taki:

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale