0 obserwujących
110 notek
73k odsłony
  750   0

Gowin znowu się wygadał (z niezależną prokuraturą w tle)

Trzeba przyznać, że redaktor Piasecki ma nieprawdopodobny talent do wyciągania prawdy od Jarosława Gowina. Dzięki temu możemy niespodziewanie przybliżyć się do rzeczywistości, która nagle zaczyna się prezentować zupełnie inaczej niż w Szkle Kontaktowym.

Jeśli zatem wierzył ktoś w mit niezależnej prokuratury, to wyznania ministra Gowina muszą mu dać do myślenia. Otóż kilka tygodni temu, pytany o sprawę niedopuszczenia przez prokuratorów profesora Michaela Badena do sekcji zwłok ś.p. Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki, odparł z rozbrajającą szczerością, że decyzja zapadła na radzie ministrów. Taka to ci niezależna prokuratura.
 
Przepytywany z kolei w sprawie nowych ustaleń w śledztwie dotyczącym zamordowania generała Papały niechcący, jak sądzę, ujawnił arcyprostą prawdę:
 
chcę powiedzieć, że po pierwsze sprawdziła się bardzo odważna decyzja ministra Kwiatkowskiego, który przeniósł to śledztwo z Warszawy do Łodzi. Wtedy był oskarżany, że być może jest to próba ukręcenia głowy sprawie, dzisiaj widać, że ci młodzi prokuratorzy z Łodzi sprawdzili się.
 
Można by powtórzyć za klasykiem, że Państwo zdało egzamin; znowu. Bo cóż ustalili ci dzielni śledczy? Że oto nastoletni złodziej samochodów luksusowych najpierw oślepł, biorąc za auto luksusowe właśnie stare daewoo espero, potem zgłupiał, zabijając właściciela, nie kradnąc jednocześnie wozu. W dodatku zostawił odcisk palca na szybie, którego nie udało się  wcześniej zidentyfikować, a samego zabójstwa dokonał nie w wyniku jakiejś nerwowej szarpaniny czy przypadkowego strzału zaskoczonego złodzieja, tylko jak rasowy morderca – jednym strzałem w głowę.
 
Tak, Jarosław Gowin ma rację – prokuratorzy sprawdzili się, a minister Kwiatkowski faktycznie przeniósł śledztwo, by ukręcić łeb sprawie. Jeśli tak jest w tym przypadku, to jak wierzyć w rzetelne postępowanie w innych, np. w śledztwie smoleńskim, w sprawie śmierci Grzegorza Michniewicza czy Dariusza Szpinety.
 
Zaskakująco szybko i bezczelnie reagują za to wcześniejsi bohaterowie tej sprawy, Ryszard Bogucki i Edward Mazur. Szykują się bowiem do uzyskania odszkodowania. Muszą być bardzo pewni siebie, bo przecież wyrok skazujący „Patyka” jeszcze nie zapadł i nową wersję należy traktować jedynie jako hipotezę. Tymczasem sprawa wydaje się na tyle pewna, wersja na tyle obowiązująca, że już sąd, który zna ją tylko z prasy, zamierza wstrzymywać czynności w toczącym się procesie Boguckiego i „Słowika”.
 
Cóż, może Opatrzność nie opuściła jeszcze całkiem naszej biednej Ojczyzny. Wszak to sam premier Tusk wyznaczył Jarosława Gowina, by jako laik do reszty rozłożył wymiar sprawiedliwości. Tymczasem dzięki gadulstwu mamy z pana ministra nie lada pożytek.
Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale