0 obserwujących
110 notek
72k odsłony
306 odsłon

Smoleńsk: o nosach urzędników MSZ

Wykop Skomentuj

 „zapach, a raczej smród tego wszystkiego prześladuje mnie do dziś” – usłyszeliśmy od anonimowego polskiego dyplomaty, biorącego udział w moskiewskich identyfikacjach ofiar katastrofy smoleńskiej. Niezwykle wrażliwe nosy mają urzędnicy MSZ. Wrażliwość to jednak wybo …, przepraszam, wybiórcza.

Bo wokół MSZ faktycznie śmierdzi, czego obaj wytrawni dyplomaci, przepytywani przez GW, jakoś nie czują.

Zatrudnienie Tomasza Turowskiego – śmierdząca sprawa.

Cisza MSZ wokół łgarstw ambasadora Grinina – śmierdząca sprawa.

Wypraszanie pracownicy ambasady w Moskwie ze spotkania Graś – Uszakow – też nie pachnie najlepiej.

Ukrywanie prawdziwej godziny katastrofy m.in. przez Sikorskiego – coś tu cuchnie.

Podawanie przez Bahra i Sikorskiego od pierwszych chwil przyczyn rozbicia samolotu (zawadzenie o drzewa, błąd pilotów) – śmierdzi na odległość.

Palenie dowodów na terenie MSZ, w tym na pewno rzeczy śp. Tomasza Merty – tu smród dla ludzi przyzwoitych powinien być nie do wytrzymania, mimo to jeszcze gorsze niż ten smród jest twierdzenie pana ministra Radka, że to „przez sympatię”.

A jakże śmierdzi całkowita bierność wobec traktowania ciał polskiego prezydenta i 95 obywateli nieopodal smoleńskiego lotniska …

Wszystko to śmierdzi – małością, tchórzostwem, strachem o karierę, brakiem lojalności wobec Państwa, brakiem człowieczeństwa.

Państwo traci Prezydenta, dowództwo wojsk, parlamentarzystów i bohaterów narodowych, wreszcie lojalnych obywateli, zwykłych ludzi … A oni z tych chwil pamiętają smród …

I on ich nie opuści, dokąd nie spostrzegą sumy tych wszystkich smrodów i nie dadzą świadectwa.

 

PS. Jest to 101 moja notka w Salonie, całkiem przypadkowo wokół katastrofy samolotu o nrze bocznym 101.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale