Michalina Przybyszewska Michalina Przybyszewska
68
BLOG

Zapomniana siła lewicy – Post Scriptum

Michalina Przybyszewska Michalina Przybyszewska Polityka Obserwuj notkę 15

 

 Z trudem nadążam z odpowiadaniem na wątki, które poruszają państwo w komentarzach do mojego tekstu. Pojawiła się też jedna osobna polemika autorstwa T-rexa, (http://t-rex.salon24.pl/142706,blizszy-lewicy-komunizm-niz-prawicy-ambona) która nie wszędzie przeczy moim tezom (np. konieczności dokonania przez lewicę rewindykacji oceny Okrągłego Stołu), ale w niektórych radykalnie się różnimy. Chciałabym odpowiedzieć na kilka kwestii.

 

Kłopot z rozróżnieniem lewica-komunizm to niestety nadal bardzo duży problem w Polsce.

Twierdzenie, że rozróżnienie na lewicę i komunizm jest nielogiczne, to tak jak nie rozróżniać nacjonalizmu i prawicy. (Pozwolę sobie nawet nie tknąć legendarnie bezużytecznej dywagacji: co gorsze, komunizm czy nazizm) Pisze Pan, że komunizm jest „doprowadzeniem do końca myśli lewicowej”. Otóż można to powiedzieć tylko z perspektywy determinizmu historycznego, i to nastawionego na szukanie złych, a nie pozytywnych wzorców. Jeśli jako kulturoznawca mówię „tożsamość jest dobra” doprowadzeniem moich słów do końca może być śmiertelna walka między ludnością arabską a francuską w północnej Afryce. A jednak nadal twierdzić będę, że brak tożsamości straszliwie zubaża ludzką egzystencję – i tak dalej.

 

Być może w dobrej wierze, ale metkuje Pan dane zjawisko ideologiczne (komunizm) jednym machnięciem ręki mówiąc „Czym różni się lewica od komunizmu?” Różni się więc tym,

czym afirmacja (tożsamość jest dobra)  od negacji (nietożsamy = zły). Tym, czym Finlandia od ChRL. Pisze Pan o logice, gdy właśnie logiki w myśleniu komunistycznym jest najmniej, tzn. jeśli istniała, to nie w potocznym rozumieniu. (polecam pisma prof. Jadwigi Staniszkis).

 

Lewica z komunizmem powinna mieć z każdym dniem mniej wspólnego, choćby z racji na to, że mamy w Polsce szalenie zaawansowany stopień kapitalizmu. Jest to jednak zaawansowanie historyczne, a nie przystosowawcze; „dostaliśmy” kapitalizm lat 90 wraz z całym negatywnym bagażem, jaki na tym etapie niósł on ze sobą. Nowy dla Polski system gospodarczy został przeszczepiony ze starego „Zachodu”, a zatem niezintegrowany z wydolnością naszego organizmu społecznego. Ileś jego organów cierpi, nie nadąża, nie daje rady, bo od razu zmuszono je do najwyższych obrotów. Tradycyjne gospodarki kapitalistyczne miały kilkaset lat na stworzenie buforów, których w Polsce nie było (np. bardzo zaawansowana sieć organizacji pomocowych, samopomocowych, pozarządowych i charytatywnych) Stąd uważam – zadaniem Lewicy jest wchodzenie tam, gdzie rynek niszczy człowieka.

 

Twierdzi pan ponadto, że lewicę od komunizmu w Polsce można rozróżnić tylko na gruncie akademickim. Wymiar ideologiczny opisałam powyżej; trudniejszy jest wymiar konkretnych życiorysów politycznych. Otóż właśnie m.in. wielka narracja Okrągłego Stołu jest po części przyczyną tego utożsamienia: bardzo wielu ludzi ma za sobą „epizody” które wpływają na wizerunek całej formacji (choć czasami niesłusznie). Utożsamienie to jest bardzo złe i myślę że w tej kwestii więcej zła wynikło z poczynań linii GW niż działań SLD – to znaczy jawni postkomuniści na wysokich pozycjach państwowych są przynajmniej grą w otwarte karty.  Natomiast kolejne skandale „ujawniania” i „pokazywania w ludzkim świetle” byłych agentów (kuriozalny przypadek Maleszki), jak również polityka programowego ośmieszania wypowiedzi wszystkich członków PiS, którzy kiedykolwiek krytykowali Okrągły Stół -  mają cięższe rangą znaczenie symboliczne, które jest nie do przecenienia w demokracji.

 

Choć częściowo zgadzam się z Pana puentą, myślę, że dokonuje pan pewnego optymistycznego uogólnienia pisząc, że „Lewica w Polsce nie ma szans się odrodzić, gdyż w potocznym rozumieniu lewicowości związek pomiędzy nią a komunizmem jest zbyt silny”

Myślę, że raz: ludzie zbyt szybko o tym związku zapomnieli (wybór A.Kwaśniewskiego na prezydenta w drugich wolnych wyborach. Pytani dlaczego, ludzie mówili „bo umie się pokazać”) dwa – odcięcie się Lewicy od komunizmu nie wystarczy: musi nastąpić coś, co określę w skrócie – politycznym przemyśleniem „Sytemu 09”.

 

 A na koniec: Czy skoro sam nawołuje Pan do zerwania Lewicy z komunizmem – czyż nie są to jednak dwa zasadniczo różne byty?


 

Pozdrawiam

Mam obie nogi umyte.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka