miejsce ulgowe
"Biada potężnym istotom gdy wchodzą pomiędzy ostrza podrzędnych rycerzy" czyli "I Herkules dupa kiedy ludzi kupa".
4 obserwujących
118 notek
36k odsłon
713 odsłon

Węgiel a Sprawa Polska. Zimy Żal

Bar Patriotyczny - Jacek Nienartowicz
Bar Patriotyczny - Jacek Nienartowicz
Wykop Skomentuj14

Jako Krakowianin od urodzenia mam szczególny sentyment do kopców.
Kopce swojej nazwy mają w Krakowie postaci historyczne jak Piłsudski czy Kościuszko oraz postaci legendarne jak Krakus (Krak) czy Wanda (jego córka). Piątym i najmłodszym kopcem jest Kopiec Jana Pawła II.

Istniał też Kopiec kompromisu między historią a legendą.  Kopiec Esterki - postaci mniej więcej pół legendarnej i mniej więcej pół historycznej czyli żydowskiej kochanki niepowściągliwego Króla Kazimierza Wielkiego i rzekomo matki jego dwóch synów.
Kopiec  Esterki został przebadany i zniszczony  w latach 50. ubiegłego stulecia podczas budowy stadionu WKS Wawel (!) w legendarnych (Wesele!) Bronowicach. Zachował się jednak na dawnych widokach Krakowa.

Przejdźmy jednak  do współczesności…  W związku z moim sentymentem do kopców z wielkim wzruszeniem powitałem pomysł najnowszego kopca, tym razem już dzieła Dobrej Zmiany.
Kopiec ten powstanie niestety (tradycja!) nie w Krakowie  lecz na szczęście (ekologia!) gdzie  indziej. Węgla i jego pochodnych mamy w Krakowie już dość; i dosłownie, i w przenośni.

Kopiec  będzie usypany z węgla i może oznaczać, że Polskie Górnictwo również przejdzie wkrótce do legendy… Sypany jest w Ostrowie Wielkopolskim i nosi roboczą nazwę: Centralny Magazyn Węgla.
(Obecny Kopiec Piłsudskiego również nie był sypany pod nazwą „docelową”. Dopiero po śmierci Marszałka (1935) postanowiono kopiec nazwać jego imieniem. A sypanie rozpoczęte w 1934. zakończono w 1937 r.)

Centralny Kopiec Węgla  (CKW)  powstaje z bardziej (nomen omen) przyziemnych powodów niż symboliczne upamiętnienie bohaterów narodowych (choć w swoim czasie próbowano zrobić takim przodownika  pracy górnika Wincentego Pstrowskiego, który „wyciągnął normę i nogi”).

Chodzi o to, że jak stwierdził min. Sasin „nasi poprzednicy doprowadzili polskie górnictwo do ruiny”.  Skądinąd to przecież oczywiste bo skoro  POprzednicy (tak piszą internetowi tropiciele ukrytych znaczeń i sPiSków)  z PO  doprowadzili do „Polski w ruinie” to oczywiste jak oczywistość jest, że to hasło obejmowało również górnictwo.  Mógł też min. Sasin wspomnieć mantrycznie o „wyprzedawaniu obcemu kapitałowi” (Czesi  kupili kop. Silesia) oraz o wrogiej polityce UE promującej alternatywne i zwłaszcza odnawialne źródła energii.

W następstwie tego „ polskie górnictwo nie było w stanie zapewnić odpowiedniej ilości węgla polskim elektrowniom" (to dalej min. Sasin).
Czyli PO  oczywiście tylko pozornie czciła i wyznawała niewidzialną rękę rynku.

Dalej to idzie tak, że polski, patriotyczny rząd został przez PO zmuszony do zakupu ruskiego węgla do elektrowni; mało tego, według wielu dziennikarzy „ruski węgiel” pochodzi z Donbasu…
Podczas gdy polski węgiel musi zimować na hałdach mimo, że a właściwie dlatego, że zimy nima.
I popyt spada.
Górnikom zaś pozostaje zanucić  Zimy Żal (z kabaretu Starszych Panów).
 
Ja w tej pisowskiej opowieści  nie widzę żadnej logiki poza logiką walki  politycznej.
Efekt jest taki, że na państwowych ( a właściwie pisowskich  Spółkach Skubania Skarbu Państwa)  stacjach benzynowych można zakupić obecnie Ekogroszek Patriot Plus czyli „Energię z polskiej ziemi” - węgiel pakowany w workach po 25 kg.

Muszę tu zacytować „ulubioną inaczej” na salonie Gazetę Wyborczą : „z oferty wynika, że "patriotyczny ekogroszek" ma bowiem bardzo wysokie parametry kaloryczności i bardzo niskie zasiarczenie. - Te parametry wskazują, że jest to raczej rosyjski węgiel. W Polsce, poza złożami węgla koksującego nie ma właściwie kopalń, które wydobywają węgiel o tak wysokiej kaloryczności. Uzyskanie takiej jakości graniczy z cudem w przypadku polskiego węgla energetycznego - komentuje dr Michał Wilczyński, były Główny Geolog Kraju. Zadzwoniliśmy na infolinię firmy Sobianek. Gdy zapytaliśmy o gwarancję, że węgiel jest z polskich kopalń, przedstawicielka odparła, że Patriot Plus to mieszanka, która „owiana jest tajemnicą handlową”.
Chwilę po naszym telefonie strona internetowa z „patriotycznym ekogroszkiem” została zawieszona...”.

Na pewno jednak nie ulega mej wątpliwości, że obecnie rządzący stosują nieznośną manierę nazewniczą  wszystko co nam proponują jest opatrzone etykietą: patriotyczne, plus, ewentualnie  ma jakąś piątkę z przodu...
Męcząca doprawdy jest ta samochwalcza maniera nazywania prostego komunikatu dla suwerena: 500+, Emerytura plus, ZUS Plus...
Ten rząd podobnie jak niektórzy internauci, blogerzy, fejsbukowicze sam sobie daje plusiki i łapki w górę!!!


P.S. Żeby było jasne:  autor felietonu nie ma nic przeciwko ciężkiej pracy górników. Wręcz przeciwnie, ma do tego zawodu duży sentyment. Prawie jak do kopców. Krótko mówiąc: w połowie lat 60-tych moja mama, w okolicach karnawału przebierała mnie za górnika z okazji różnych szkolnych bali.
Polegało to na tym, że szukało się na gwałt w handlu: tektury, czarnej i kolorowej bibuły na tzw.  nakrycie galowe głowy górnika.       I jeszcze jakieś sreberko na kilof i młot. Takich nieletnich, nieco zagubionych górników  w „odświętnie udekorowanej sali gimnastycznej” pałętało się sporo ale opon nie paliliśmy...


(Niniejszy  tekst ukazał się w polonijnym tygodniku „abecadło”. Stamtąd też pochodzi Jadłospis Patriotyczny; autor: Jacek Nienartowicz)




Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka