Nie cierpię się wypowiadać na temat polityki i polityków,
ale zachowanie się p. J. Kaczyńskiego na słuszną krytykę p. Ziobro
lekko mną wstrząsnęło.
Nigdy nie przypuszczałem, by słuszna uwaga, w kimś wzbudziła,
aż taki odruch niekontrolowanej agresji, jaką wzbudziła w wodzu PIS
wypowiedź p. Ziobro, jakoby on był nieukiem, bo j. angielskiego nie zna.
Nie wiem co to miało znaczyć - wszak, o ile wiem pan Jarosław też orłem
w j. angielskim czy francuskim nie jest, więc sam powinien zachować umiar!
Rozumiem, że wodzowi trudno przyznać się do błędu w prowadzeniu
kampanii wyborczej, bo spoty to tylko śmierdzące poty, ale do błędów
należy się przyznać wszak, całe społeczeństwo je widziało, i poprawić z tego to,
co się spieprzyło, i to, co się da jeszcze poprawić, a nie arogancko się odnosić
do członka swojej partii, zwłaszcza do członka, który tyle głosów poparcia zdobył
wśród wyborców - czyżby wódz PIS, obawiał się jego sławy?, i tego, że rośnie
przy jego boku nowy, ambitny Harnaś?
I to Harnaś, który gotowym jest wystartować w przyszłych wyborach na Prezydenta?
Co do wypowiedzi Tuska wodza PO i Rządu,
p. Tusk jak zawsze ciut satyry wykorzystał z lekkim uśmiechem,
wszak powiedział, że Rząd nie dostał żółtej kartki od wyborców,
na Litość Boską z czego tu się cieszyć – frekwencja około 25%,
z czego PO uzyskało około 44%, toż to blamaż!
Panowie politycy i rządzący; ciut szacunku dla społeczeństwa polskiego ...
Inne tematy w dziale Polityka