Nie przeczuwasz nawet, jak ON cierpi
jako że bardzo dobrze zdaje sobie sprawę
z tego że cierpienia ranią,
ale zmienić się mimo tego nie może,
ponieważ wtedy musiałby być
- czymś innym, niż MIŁOŚCIĄ.
Kierkegaard ...
Abraham S. T. jest tego właściwym przykładem;
syna dla miłości BOGA chciał poświęcić
na ołtarzu ofiarnym uśmiercając go nożem,
jakąż rozpacz musiał Abraham przeżywać?
- Drugim przykładem jest Hiob;
chyba, każdy to czytał lub o tym słyszał,
co on przeżywał gdy tracił wszystko
zachowując jednak miłość do BOGA.
- Trzecim przykładem jest: Jezus Chrystus,
który poświęcił siebie z MIŁOŚCI do ludzi
- nauczał:
"kto chce być moim uczniem i mnie naśladować
- niech weźmie krzyż, i podążą za mną",
co niejednych z jego uczniów odstraszyło
i go w pośpiechu opuścili ...
- Czwartym jest Luter, który chciał zreformować,
kościół katolicki, dla czystości wiary;
trafił w próżnię, za co nie źle "oberwał" ...
jednak z miłości do BOGA, był gotów
- nawet siebie poświęcić ...
Piątym, najważniejszym po Jezusie Chrystusie
przykładem ofiary, są wszyscy męczennicy;
zwykli prości ludzie nie znający zawiłości religii,
oddani szczerze z miłości: Jezusowi Chrystusowi,
ponosili straszliwą śmierć, na stosach Europy,
w męczarniach z rąk, sadystycznych oprawców,
oddawali swoje cenne życie – dar od BOGA!
Do czego zmierzam?, ano do tego, co musi zrobić człowiek, by udowodnić, że kocha BOGA i jest prawdziwym chrześcijaninem, czyli uczniem Jezusa Chrystusa - kultywującym MIŁOŚĆ do BOGA, mimo; rozczarowań, biedy, nędzy, rozpaczy, straszliwego cierpienia ...
"Sytuacja jest taka;
im więcej zadasz się z BOGIEM, i im bardziej ON cię pokocha tym bardziej będziesz z ludzkiego punktu widzenia, w tym życiu nieszczęśliwym, i bardzo - bardzo cierpiał ...".
Zmienili to Paweł i Piotr, dzieląc chrześcijaństwo przez rozłam u jego początków, czyli; rodzina Jezusa i część jego uczniów została przy Jakubie Sprawiedliwym - bracie Jezusa-mesjasza, w tkz: Kościele Chrześcijańskim-Jerozolimskim, a część uczniów, w tym niektórzy apostołowie, na kościół późniejszy, tkz; Kościół Rzymsko-katolicki-ortodoksyjny.
Za panowania Konstantyna Wielkiego obalono nauki Jezusa i przyjęto wiarę; w materializm(komfort życia), i w mamonę ... Zaczęto kupczyć stanowiskami w kościele za pieniądze, dobra materialne - obsadzać papieży, przez stronnictwa królów: Francji, Hiszpanii, i cesarzy Niemiec; sprzedawać spowiedź i odpuszczenie grzechów, etc; w czym zatracono wszystko czego Jezus nauczał i przed czym przestrzegał.
Jezus swoim uczniom i wyznawcom mówił:
"pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi",
by to zrozumieli umył apostołom nogi i ucałował, jako znak iż przyszedł na ziemię pełnić role służebną, a nie królewską-monarchiczną czy wodzowską-hierarchiczną, do czego niektórzy; apostołowie, uczniowie, go namawiali!
Luter gdy wszedł do Watykanu na papieskie pokoje - myślał, że jest w piekle(to są jego prawdziwe odczucia); biedak o głodzie i chłodzie drogę do Rzymu pokonał na piechotę. Myślał biedaczek, że wejdzie od razu w skromne progi papieskie, a tu musiał czekać na audiencję, a do tego ujrzał przepych jakiego jeszcze w życiu swoim nie widział, i wręcz się załamał - skromny księżulo z Wirtembergii, jakież on musiał wewnętrzne rozdarcie poczuć i cierpienie wówczas przeżywać ... Po powrocie do Wirtembergii chciał to zmienić, ale mu się nie udało, gdyby został wówczas zabity i stał się męczennikiem za czystą wiarę - może by jego bunt nie poszedł na marne, a ci co mieli się opamiętać, by się opamiętali, a tak?, sami wiecie, że to co miało ulec zmianie zostało po staremu, aż po nasze czasy, a jego; synem szatana nazwano ...
Jezus w swoich naukach powiadał - można sprawdzić to w Ewangeliach uznawanych przez kościół katolicki, bo inne są zwane przez kościół katolicki; gnostycznymi-apokryfami, które jeden z biskupów Rzymskich Ireneusz kazał spalić, jako fałszywe przekazy - niewygodne, i bardzo szkodliwe kościołowi ortodoksyjnemu! Część z Ewangelii Gnostycznych znaleziono później, w Nag-Hamandii, i w okolicach Morza Martwego - jakimś cudem przetrwały do dzisiaj, i są dostępne dla zainteresowanych; życiem i naukami Jezusa Chrystusa.
W apokryfach: Apostołką Apostołów była kobieta - Maria Magdalena, kochana uczennica Jezusa, o którą inni apostołowie byli bardzo zazdrośni - szczególnie Piotr, a do tego była jeszcze bogatą z domu(hierarchia kościelna zrobiła z niej kobietą lekkich obyczajów, by im nie zagroziła przez stulecia), wówczas nie tolerowano kobiet mądrych - jak to?, kobieta nauczycielką i przewodniczką wiernych uczniów Jezusa, a może jeszcze papieżem miałaby zostać?, tak nie może być! Won! Z naczyniami grzechu i rozpusty, z kościoła ortodoksyjnego!
Później Marię Magdalenę ludzie na ołtarze wynieśli z miłości do niej i do Jezusa - oczyszczając jej dobre imię.
Joannę d'Arce spalono za miłość do Jezusa na stosie, bo zdaniem jej spowiednika z szatanem ma kontakty(złamał tajemnice spowiedzi i zaufanie Joanny), za co ją, a nie jego przed sąd kościelny postawiono, jakoby szatanowi służyła za naczynie grzechu. W więzieniu nawet dopuszczono by Joannę zgwałcić tak, by ją za nieczystą uznać, a nie za dziewicę, ale to im się nie udało, co za hipokryzja, jak ta młoda dziewica musiała wówczas cierpieć, ale Jezusa i miłości do niego się nie wyparła, mimo; okrutnych tortur, osamotnienia, zwątpienia, bólu, rozpaczy, etc ...
Hierarchia nie mogła zrozumieć tego, że prostych ludzi: Jezus, i Maryja nawiedzają, a nie ich samych, nie mogli się z tym pogodzić, więc za te nawiedzenia ludzie cierpieli nieprzeciętne; udręki, katusze, męki, z rąk hierarchów kościoła ortodoksyjnego i Inkwizycji - nawet ojca Pio odsunęli od ołtarza. Hierarchia kościelna broniła jakoby czystości wiary – swojej czystości wiary, i tylko przez siebie rozumianej, inni mogli tylko być; heretykami; czarownikami, jak filozofowie, naukowcy, alchemicy; czarownicami, jak zielarki, uzdrowicielki – nawiedzani objawieniami w/g hierarchii byli sługami Szatana, bo na czymże ci biedacy się znają, to co gadają i widzą, to Szatan im podpowiada nawiedzając ich nocami, dlatego takie niestworzone głupoty plotą ...
Wracając do głównego nurtu - Jezus rzekł:
"nie służy się dwóm panom: BOGU, i mamonie".
Jezus nie przewidział jednak tego, że znajdą się tacy cwaniacy z jego wyznawców, którzy to "pogodzą" z korzyścią oczywiście dla siebie i będą szczerze przestrzegać kultu miłości do pieniądza i komfortu materialnego życia - cacy prawda?, nie wszystkie religie tak potrafią, o ile dobrze zrozumiałem czytając sześć tomów: "RELIGIE ŚWIATA", i nie tylko :)
Zakończenie horroru Hioba, po całej aferze do jakiej doprowadził zakład: BOGA z Diabłem – BÓG w swojej dobroci, miłosierdziu i szczodrości wynagradza Hioba za jego miłość i oddanie; oddaje Hiobowi wszystko co ten stracił w czasie niszczycielskiego działania Diabła, tak widzicie tylko; horror Abrahama i Hioba, kończy się - szczęśliwie ...
Nie radzę jednak osobiście nikomu tego zakończenia z Hiobem brać dosłownie, i wierzyć w to, że to samo go czeka w razie klęski osobistej, bo nie sądzę by BÓG zmieniał to, co KONIECZNE i NIEODWRACALNE, mimo że sądzimy, iż BÓG może wszystko ...
Czy tak się stanie z tymi co wybrali drogę; obłudy, hipokryzji, komfortu materialnego życia, i mamony oraz reformatorami jakoby Liturgii, a nie swojego własnego postępowania i trwania w ułudzie, iż wszystko jest cacy? - Cóż, spekulujcie, w końcu każdy winien znać prawdy swojej religii i wiary - fiat lux ... :)
Mój wywód oparłem o wiedzę z książek: "Inkwizycja Hiszpańska", John Edwards: Tajemnice Historii – "Święte Przymierze", Eric Frattini: Konflikt Wieków - "Wielki Bój", Ellen G. White; cykl powieści sensacyjnych opartych na prawdzie historycznej Rity Monaldi i Francesco Sorti, tj: "Imprimatur"; "Secretum"; "Veritas", o Biblie w przekładzie ks. J. Wujka z 1599 r. i Ewangelie: Marii Magdaleny; Tomasza, oraz "Kierkegaard i filozofia egzystencjalna", Szestow: "Religie Świata", Monika i Udo Tworuschka ... Podałem tytuły książek i ich autorów do wiadomości tych wszystkich, którzy chcieliby poszerzyć i zgłębić swoją wiedzę na temat, który tu w bardzo dużym skrócie opisałem, tj:BÓG JEST MIŁOŚCIĄ ...
Inne tematy w dziale Kultura