ekonomista  grosik ekonomista grosik
42
BLOG

cd mojej opowieści ... odc 13

ekonomista  grosik ekonomista grosik Kultura Obserwuj notkę 0

Ile dni będziesz gościem Krakowa?, dwa dni, i na trzeci dzień po południu wyjeżdżam do swojego miasteczka, bo praca na mnie od dłuższego czasu już czeka. A gdzie mieszkasz?, w Kwidzynie, w Kwidzynie?, tak - ooo, to niedaleko masz do Gdańska – fakt! Byłam w Kwidzynie, bo mam tam przyjaciółkę na Starym Mieście niedaleko kompleksu Katedralno-zamkowego, poznaliśmy się na saksach w Holandii, i od tamtej pory odwiedzamy się prawie w każdej wolnej chwili – szczera przyjaźń Ireno, to piękna rzecz - tak, to prawda. Wiesz, Kwidzyn mi się bardzo podoba; małe zaciszne, czyściutkie, gościnne miasteczko, latem tonące w zieleni, to mnie w nim urzeka i ci bardzo; otwarci, gościnni ludzie, teraz rzadko się zdarza, by ludzie byli tak otwarci na obcych, to prawda odrzekłem.

A gdzie się w Krakowie zatrzymujesz?, mam rezerwacje w Hotelu Polonia, apartament, bo pokoi zabrakło dla mnie, i szef w swojej mądrości fundnął mi apartament. Polonia?, tak, dlaczego akurat Polonia, bo tam najczęściej się zatrzymywałem, jak tylko miałem okazję bycia w Krakowie. Pięknie jest wyposażony, wystrojony, położony, uroczy, wspaniała obsługa, i dobry punkt wypadowy, jak ktoś chce zwiedzać zabytki Krakowa, co prawda ja przez te dwa dni nie mam czasu na zwiedzanie, ale chyba ciut czasu złapię wieczorem, by sobie pospacerować, po zabytkowych uliczkach Krakowa. Mogłabym ci towarzyszyć jak chcesz, jasne że chciałbym, było by mi bardzo miło, ale nie wiem, jak mi się dzień ułoży po obiedzie, więc po obiedzie pogadamy, ok?, tak, zgodziła się ze mną Irena!

Co tam za książkę masz na półeczce, którą czytałaś, jak wszedłem do przedziału - tą?, tak tą, Historia Magii. Przepraszam, ale jeśli to nie tajemnica, to mi odpowiedz szczerze; okultyzm cię pociąga?, czy się nim też parasz? Troszkę tego, troszkę tamtego, nie rozumiem - rzekłem do Ireny. Próbuję posiąść pewne zdolności i moce, ale to mi nie wychodzi: Ireno, co mianowicie chcesz przez okultyzm osiągnąć, siłę wewnętrzną?, a może; abrakadabra, takie tam małe czary mary - tak?, nie..., więc co?

Powiedz mi Kazimierzu tak szczerze, z ręka na sercu, wiesz coś na ten tajemniczy temat?, zależy co rozumiesz przez swoje pytanie; tajemniczy temat, po prostu czy ty masz wiedzę, jak osiągnąć wewnętrzny spokój, moc, zdolność wróżenia, jasnowidzenia, leczenia, itd. Jejku, dziewczyno, to jest temat – morze, tak głęboki, jak i szeroki, a do tego to trzeba przeżyć!

Coś ci Ireno zdradzę, samo dojście do tego, co chcesz osiągnąć, jest drogą hieromancji; bardzo długą, a do tego wszystkiego trudną; i bardzo, bardzo niebezpieczną, ze względu na naszą psychikę i ograniczenia oraz wymagającą samo wyrzeczeń, tj; co najmniej odejścia od komfortu materialnego, zazdrości, zawiści, pożądania, popędów, itd. Ty jak masz silną psychikę, potrafisz utrzymać w ryzach emocje, poprzez samodyscyplinę, silną wolę, i czujesz się na siłach, by to wszystko spełnić, dokonać, to próbuj, ale jak nie masz; predyspozycji, jesteś lękliwą, brak ci samokontroli, samodyscypliny, to daj sobie z tym spokój i uważaj, do kogo się zwracasz o pomoc, ok?! Straszysz mnie?, skądże znowu, po prostu cię ostrzegam przed najgorszym – decyzja jednak, do ciebie należy młoda damo i konsekwencje, jakie dzięki takiej nierozważnej decyzji możesz ponieść ty, i nie tylko ty ...

Widzisz Ireno, kiedyś bardzo inteligentny człowiek, jakim był; czarownik, zaklinacz, szaman, leczył ludzi, przepowiadał im; przyszłość, wygranie bitew, udane łowy, nadejście urodzaju, klęsk żywiołowych, itd. Czarownik, Szaman, widział duchy, których się radził, widział przyszłość, i on potrafił to wykorzystać dla dobra; plemienia, szczepu, i swojego, przez to cieszył się wielkim poważaniem, szacunkiem, i był autorytetem dla nowych adeptów, których sam wybierał oraz dla całego plemienia! A jak ktoś tylko udawał czarownika, szamana, czyli był blagierem tego, że posiada moce nadprzyrodzone; czarownika, szamana, wróżbity - okłamywał Radę Plemienną, wodza, to go zabijano zaraz po jego drugiej, trzeciej wpadce, w zależności od tego, jakie konsekwencje poniosło jego plemię, szczep.

Czarownik, szaman, by uzyskać nadprzyrodzone moce, opuszczał na kilka tygodni plemię, szczep, i wędrował w góry w odosobniony rejon niezakłóconej niczym ciszy - tam prowadził głodówkę i medytacje, by oczyścić swoje wnętrze, później rozpalał w specjalnie przygotowanym namiocie szczelnie otulonym ognisko, w którym były kamienie umieszczone, lał na rozgrzane kamienie wywar z ziół halucynogennych, doprowadzając tym powietrze w namiocie prawie do stanu wrzenia(współczesna łaźnia parowa) i wprowadzał się w trans dodatkowo za pomocą grzechotki lub bębenka, przez to zyskiwał poczucie zjednoczenia się z Absolutem, przyrodą i jej naturą. Wstanie transu otrzymywał przewodnika duchowego w postaci; orła, pantery, niedźwiedzia, itd, itp który go na tej duchowej drodze chronił i bezpiecznie prowadził. Czarownik, szaman, w ten sposób osiągał bardzo silne poczucia bycia częścią tego: Absolutu, przyrody i jej natury obdarzonych nadludzką świadomością, a stan jego zwiększonej osobowości i jasnowidzenia, pozwalał mu wierzyć w swoją nadludzką moc - nadaną mu przez Absolut i przyrodę!

Czarownik, szaman, widzi duchy i dusze, ma przewodnika duchowego, i teraz może już ludzi bardzo chorych uleczy-uzdrowić, wskazać im właściwą drogę postępowania-działania, i miejsce w ich codziennym plemiennym życiu ...

To tak w skrócie młoda damo, o drodze ducha, możliwej do osiągnięcia jej kiedyś, która teraz przez nas i dla nas jest teoretycznie nieosiągalną. Można ją teraz osiągnąć jedynie, pod jednym warunkiem; wyrzekniesz się komfortu życia materialnego, przyjaciół, kolegów, koleżanek, wszystkiego co kultywujesz, i na czym ci bardzo zależy, itd. Twój umysł i dusza muszą być bardzo czyste i spokojne; bez emocji, naleciałości i złogów świata materialnego, bez zobowiązań, by przez to coś, będącego gdzieś tam, być całkowicie pochłoniętym, oddanym-poświęconym się temu czemuś w całości, inaczej to co chcesz osiągnąć, znajdziesz jedynie w książkach, które tylko cię mamią lub pozostanie to wszystko, w sferze twoich; życzeń, marzeń, i chcenia – rozumiesz to Irenko?

Czytałaś może kiedyś NT?, tak, pamiętasz Ireno to pytanie bogatego młodzieńca skierowane do Jezusa; „co mam uczynić, by zostać twoim uczniem nauczycielu?”, troszkę to pamiętam, a co?, właśnie tam jest zawarte to, co ja ci przed chwilą mówiłem, jak to?, Jezus mu odpowiedział: „sprzedaj wszystko, rozdaj biednym, weź swój krzyż i podążaj za mną”. Widzisz moja droga, by poświęcić się, np; oświeceniu, trzeba się uniezależnić od rzeczy materialnych, od ludzkich przywar; popędów, pożądań, zawiści, itd wówczas twój umysł i dusza przyjmą oświecenie, jak to tybetańscy mnisi czynią od najmłodszych lat, by osiągnąć buddę.

Ireno, nic nie jest za darmo na tym ziemskim łez padole, nie dasz nic nikomu z serca, od nikogo nic nie otrzymasz; tak jest w świecie materialnym, i tak też jest w świecie duchowym – musisz to zrozumieć nim podejmiesz decyzję o zgłębianiu okultyzmu i tego, co chcesz przez niego osiągnąć, bo bez poświecenia się bez reszty temu, szkoda twojego cennego czasu i zdrowia, które możesz wykorzystać na realizację, bardziej przyziemnych pomysłów, nie sądzisz?

Przepraszam, ale posłuchaj mnie mądralo, przecież są wróżki i wróżą; z fusów herbaty, kawy, ręki, kart, np; Tarota, hmm; Ireno, słusznie mi tu prawisz, tylko zauważ jedno; one korzystają z twojej nieuwagi, twoich emocji, zadając ci międzyczasie bardzo osobiste pytania – tak od niechcenia, ty na nie szczegółowo odpowiadasz patrząc na obrazki kart, które cię dekoncentrują, wówczas twoja wróżka-kłamczuszka za pomocą kart ci przepowiada jakoby twoją bajeczną przyszłość, jednak jej karty i piękne obrazki tu odgrywają rolę odwrócenia twojej uwagi, twoje wywody i pragnienia są tu kluczem dla wróżki-kłamczuszki, jej ogólnikowe przepowiednie odwleczone są w czasie, w którym większość z tego co mówi - może się sprawdzić, a to tylko dlatego, że są to słowa uniwersalne, które każdemu z nas się w życiu spełniają, bez wróżek i wróżenia, to działa na zasadzie rachunku prawdopodobieństwa. Zapytaj tą jakoby; jasnowidzącą wróżkę-kłamczuszkę, co jutro będziesz robić i co ci się od rana do wieczora przydarzy – nic więcej jej nie mów o sobie i swoim codziennym życiu, po prostu do niej się nie odzywaj, a zobaczysz na następny dzień, że z tego co ci napaplała wróżka-kłamczuszka, nic się nie sprawdzi – nic!

Tak wróżyć; ty i ja potrafimy - wypytamy wpierw naiwnego klienta; czy ma pracę, żonę, dzieci, inne rodzeństwo, jak mu się układa w domu rodzinnym, w pracy, inne jego problemy, i wówczas patrząc na wyraz jego twarzy, gdy mu przepowiadamy przyszłość - dajemy mu to, czego on od nas żąda – najważniejsze, w naszej wróżbie będzie to wszystko umieścić w czasie, np; roku, dwóch, itd. Zobaczysz Ireno, że on przyjdzie ponownie za rok, dwa; więcej ci zapłaci, i więcej z tego będzie chciał, a ty dasz mu znowu nadzieję i jednocześnie iluzję bajkowego życia i otaczającego go świata. Ty czy ja w tym wypadku jesteśmy iluzjonistami, tworzymy mu kolorowy świat, a nie taki, jakim on jest naprawdę. Twój, mój, klient chce, by ten świat dla niego był takim, jakim on sam go widzi, i ty mu to dajesz, to proste jak ruski; sierp i młot ...

Ludzie nie cierpią prawdy; o sobie, pracy, świecie, władzy, etc... zaś kochają kłamców, obłudników, spekulantów itd którzy im tworzą cuda za pomocą iluzji, i nic im więcej do szczęścia nie jest potrzebnym dopóty, dopóki żyją i z tym dobrze się czują. Ci wróże, wróżki-kłamczuszki, szarlatani, etc co żerują na takich naiwnych ludziach, też za to zapłacą wcześniej lub później, ale na pewno zapłacą - jednak, czy sama myśl o karze im przeszkodzi dalej oszukiwać naiwnych i żądnych bajek?, czy to ich powstrzyma od mamienia rajem na ziemi?, nie...

Tak, to prawdą jest co mi tu wyłożyłaś, jednak są ludzie obdarzeni niezwykłymi; mocami i umiejętnościami - oczywiście że są, z namysłem potwierdziłem jej słowa, ale tacy ludzie nie biorą; pieniędzy, nie oszukują, nie żerują na głupocie i naiwności, nie trzymają kogoś w niepewności jutra, czy dają jakieś fałszywe nadzieje na coś czego naiwniak i tak nie otrzyma! A po drugie; nikt z nich się nie ujawnia publicznie, do takich ludzi trafiasz tylko wówczas, jak masz takie przeznaczenie, by się z nimi spotkać, innej możliwości nie ma. Spotkałaś Ireno taką osobę?, nieee, jeszcze nie spotkałam, ale o takich osobach słyszałam - znasz może Ireno do którejś z nich adres?, niee – widzisz?, spotkasz ich wówczas, jak twoja droga przetnie się z ich drogą. Teraz mi klina niezłego wbiłeś w moją świadomość. To nie klin, tylko w miarę dobra rada i ostrzeżenie przed naiwnością, uważaj na guru i szarlatanów oraz wróżki-oszustki-kłamczuszki z piekła rodem, ok?, tak, to dla mnie jest jasne, jak słoneczko na niebie, w pochmurny dzień z uśmiechem mi odpowiedziała Irena!

Wiesz Kazimierzu, ja i tak z ich wróżenia nigdy nie korzystałam i chyba nie skorzystam, ty jednak skąd tyle wiesz o ich oszustwach?, hmm; doświadczenie moje i innych, którzy temu ulegli i mi po jakimś czasie opowiedzieli, jak z nich sobie zakpiono, i to za ich własne pieniądze. Kiedyś Ireno, krótko przed pójściem do wojska, dałem cygance sobie powróżyć, oczywiście za namową mojego szwagra, i co dalej Kazimierzu?, co dalej? Poczekaj niecierpliwa kobieto; roześmiałem się szczerze z Ireny, i z tej jej bardzo niecierpliwej ciekawość, jakby już teraz nasza podróż dobiegała końca. Otóż Ireno, moja cyganeczka wzięła mi karty wyłożyła, międzyczasie jednak pytając się mnie o to i owo z mojego życia, więc ja korzystając z doświadczeń mojego szwagra artysty i znajomych, naopowiadałem jej niestworzonych rzeczy i czekam co będzie dalej, a „cyganeczka Zosia”, w oparciu o moje bujdy na resorach, objawiła mi świetlaną przyszłość, która mi się w ogóle nie sprawdziła, w żadnym punkcie z jej wykładni. Tak widzisz miła damo, karty i ich obrazki w rękach wróżki-kłamczuszki służą tylko do odwrócenie twojej uwagi od odpowiedzi na jej szczegółowe pytania dotyczące ciebie i twojego osobistego życia, tj; jego wzlotów, upadków, w każdej fazie, dziedzinie, itd twojego życia!

skromny - kochający wiedzę, i ludzi tolerancyjnych ...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura