ekonomista  grosik ekonomista grosik
29
BLOG

Niech żyje 1 - Maj!

ekonomista  grosik ekonomista grosik Polityka Obserwuj notkę 4

Dawne czasy, godne wspomnień choćby przez jedną malutką chwilkę, bo gdzież one się podziały - tak wspaniałe?!

Spotkania w zakładach przed pochodem I - Majowym, przydział szturmówek, podział; kto niesie czerwone,

a kto biało czerwone chorągiewki, transparenty, a kto logo zakładu; to już funkcja premiowana, wysokością wystarczającą na co najmniej dwie flaszki wódki czystej - piwa za to wychodziło znacznie więcej, ale kto tam wówczas by się drobnostkami przejmował - dyro kazali, robotnik szedł pełen dumy i chwały, bo jego zdjęcie było wywieszane na tablicy ogłoszeń za zakładem, jak to satyryk Smoleń powiadał, bo zakład się cały czas rozbudowywał :-)))

No i nadszedł ten dzień upragniony dla szczęśliwców; robotnic i robotników, pracownic i pracowników! Dyro pierwej wita nas słowami: witam was wszystkich - was, pracownice i pracownicy biurowi, jak i was robotnice i robotników z produkcji!

Rusza rzesza w kolorowym korowodzie spod swoich zakładów pracy, by na miejskim stadionie się połączyć i wysłuchać Hymnu i wspaniałego mówcy oraz jego szlachetnego głosu: I-go sekretarza KC PZPR; towarzysza W. Gomółki, a w następnych uroczystościach 1- Majowych, po odejściu Gomółki; następnych sekretarzy, którzy nas w rogi walili, aż nam one iskrzyły!

Na stadionie, ta wielka siła proletariatu; zjednoczona, zwarta, na zawszawione państwa kapitalistyczne - zażarta; słucha na baczność Hymnu i kazania swojego pierwszego sekretarza KC PZPR - wodza narodu! W końcu rusza w miasto, by przed trybunami, na których stali notable pokazać się w radosnym uśmiechu, jacy to my jesteśmy zadowoleni i dumni z ich centralnych rządów i wspólnej własności środków produkcji oraz wytworzonych dóbr, bo wówczas branie tego nie nazywało się kradzieżą, tylko braniem - w końcu, to była wspólna własność! Korupcji wówczas nie było, bo po co?, i komu ona była wówczas - potrzebną?

Gdzieś z tyłu za sobą, słyszę głos dziewczynki; tatusiu dlaczego jedne chorągiewki są czerwone, a inne biało czerwone? Tatuś odchrząkuje i jej tłumaczy; córuś te czerwone chorągiewki, to symbol socjalizmu i przelanej krwi robotników, którzy walczyli z burżujami, a kto to jest tatku - burżuj?, to córuś krwiopijca, który takich jak ja wykorzystywał do morderczej pracy za nędzne pieniążki - sam się bogacąc ponad miarę ludzkiego pojmowania, a do tego pławił się w luksusie, a robotnicy i ich rodziny głodem przymierali! Tatusiu?, ciebie też tak oni męczyli?, mnie córuś nie, tylko twojego dziadka, to skąd tatku o tym wiesz?, dziadek mi opowiadał. A biało czerwona co oznacza, bo ona tylko do połowy jest tatku taka czerwona - widzisz, córuś; kolor biały symbolizuje czystość, tj: Wolność, Prawdę, Sprawiedliwość, Równouprawnienie, Swobody Obywatelskie, tak naszej władzy ludowej, jak i jego ludu, który ją wybiera. A kolor czerwony córuchna oznacza krew przelaną całego Polskiego Narodu, który tę wolność sobie wywalczył w walce i dlatego tak wyglądająca chorągiewka jest naszym najważniejszym symbolem połączona z godłem i hymnem, dopóty dopóki mamy te symbole, jesteśmy Wolnym Narodem, rozumiesz? - tak, tatku!

Obok koleś mnie szturcha w bok i powiada; po przejściu przed trybuną wracamy na stadion, po co?, pytam go zaskoczony – będą tam całe rodziny, będzie tam również; zabawa, piwo, kiełbaski na gorąco, dziewczyny gorące, jak piec w okresie zimowym - poważnie?, pytam kolesia; oczywiście - coś ty się z choinki urwał, że o tym nic nie wiesz? Spojrzałem na niego i powiadam; wróciłem z wojska i jestem dopiero na stażu! Koleś zachichotał i odpowiada mi ze łzami w oczach - rozumiem!

Mijamy trybuny pełne wodzów naszego miasta; najwyżej sekretarz i jego świta, ciut niżej władze miasta, jeszcze niżej wybrani, tj; robotnicy i robotnice, którzy przekraczali normy pracy w socjalistycznym współzawodnictwie na terenie zakładów mojego miasteczka.

Kończy się pochód, wracamy z kolesiem na stadion i już w bramie dostaję od kolesi strzemiennego - budzę się 3 - Maja rano, ale nie świętuję, bo kac mi nie pozwala myśleć, iż w tym dniu tak ważnym dla całego Narodu Polskiego uchwalono bardzo ważny dokument - Konstytucję!

Teraz, już mi się to nie zdarza; nie ma zorganizowanych marszy pierwszomajowych, notabli na trybunach, jednoczenia się Proletariatu na stadionach, zabaw, piwa, kiełbasek, gorących dziewczyn, za to jest obchodzone święto Narodowe: 3 - Maj!

Zastanawiam się po latach, co się stało z proletariuszami wszystkich krajów?, w końcu; uśmiech rozjaśnia moją zmęczoną twarz na chwilę, po wspomnieniu tamtych lat - jednak, zaraz opanowuje go, bo powraca skupienie i wyrachowane myślenie - kogo to jutro; skorumpować, orżnąć, przekupić, puścić boso, podpieprzyć do szefa, by tylko na swoje wyjść – szok!


Byłem i jestem za demokracją, ale nie za taką, w której skorumpowana władza uważa korupcję za normę, tej liberalnej obecnej demokracji i polskiej polityki ...

skromny - kochający wiedzę, i ludzi tolerancyjnych i zniesmaczony łamaniem Konstytucji RP, tj:  Art.  54. [Wolność słowa] 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej. ...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka