Mijam stację paliw i szok! Galopujące ceny paliw; gazu, benzyny, ropy, ale cóż to znaczy w stosunku do cen żywności, podstawowych produktów rolnych, które cwałują przy zmniejszonej wadze; kupuję bułkę mniejszą niż była dwa dni wstecz, a cena jej?, 20 groszy droższa, kupuję udka kurczaczka, które tak uwielbiam, a tu: 60 groszy droższe, jak dwa dni wstecz, zerkam na sery, cukier; na litość boską - cóż to znaczy?, wojna przed nami?, czy jakiś inny kataklizm idzie?
Jak tak dalej pójdzie, to nawet mnie nie będzie stać na podstawowe produkty, tak mi potrzebne do przeżycia, a co mają powiedzieć ci, co ich z pracy zwolniono lub są jeno na zasiłku?, a bezrobocie i ten nasz rząd z premierem na czele szaleją, jak w Japonii tsunami!
Rząd na czele z premierem chwalą się osiągnięciami naszego ubóstwa?, czym tu się chwalić?, tym, że naród popada w depresję i nędzę, a ślepe media nadal ten rząd gloryfikują?
A co wy na to - wyborcy?, czy jeszcze nie wierzycie w to, że was zdradzono i oszukano i dalej się dajecie oszukiwać?, czy dopiero do tego dojdziecie, jak was ten rząd puści w skarpetach i na golasa?, jak za czasów: Gierka i Jaruzelskiego raj nam uczyniono?
Skąd w nas Polakach taka bezmyślność i brak; rozwagi, rozsądku i wyobraźni?, czy nie widzicie tego, że rządzący pogrążają nas w nędzy serwując nam obłudę i obiecanki bez pokrycia, a przy tym szczują nas naszymi emeryturami?
Inne tematy w dziale Polityka