
Wystarczy parę słów puszczonych w eter głupkowatych polityków
i wszystkie światowe rynki obrotu papierami wartościowymi
wpadają w panikę, pogrążając słabe spółki w bagnie głupoty
inwestorów, maklerów, brokerów, itd. ... a małych inwestorów,
puszczając w skarpetach i z pustymi torbami!
Takich spadków na giełdach światowych nie widziałem
od kryzysu azjatyckiego, tylko tamten miał solidne podstawy,
ten kryzys; bardziej wynika z politycznych zachowań niektórych
polityków będących przy korycie, a nie mogących się przebić,
by realizować swoje chore ambicje i propagandy redaktorów
brukowych gazet, które dybią wręcz na sensacje lub tworzą je!
Wystarczy w globalny tygiel plotkę ambitnego polityka rzucić,
i mamy to, co widać i czuć, nie tylko na warszawskiej giełdzie!
Al-kaida chciała zniszczyć nowojorską giełdę, by światowe
gospodarki na łopatki rzucić, pogrążając je w ogromnym chaosie
i wyobraźcie sobie, że to im się nie udało!
A teraz jeden żabojad szepnął kilka słów do przedstawicieli prasy
o rankingu dla Francji i kilka gazet zrobiło to, co tamci nie mogli zrobić
mimo starannych, wielomiesięcznych czy wieloletnich przygotowań!
Kocham ten wiek XXI, wiek: jakoby praworządności, żądzy pieniądza,
pieniactwa, wybujałych chorych ambicji, politycznego debilizmu i podłości!
Jak myślicie?, ile ten tygiel globalnych powiązań jeszcze wytrzyma,
kiedy gospodarkami światowymi zarządzają polityczni – debile?!
Zobaczcie teraz UE; zbieraninę wszystkiego, co najgorsze
dla jej całej gospodarki - polityka, jakoby wspólna, ale każde państwo
sobie rzepkę skrobie, poza wspólną nazwą - nic, nie ma wspólnego,
ani polityki, ani Prawa, ani wizji na przyszłość! Dług publiczny rośnie
bez kontroli i naprawy finansów publicznych – reformy są odkładane,
bo stołka przykro jest rządzącym opuścić; dla społeczeństwa wówczas
największy cymbał, staje się ostoją spokoju i marazmu do momentu
aż kraj się pogrąży w chaosie gospodarczym, a zadłużenie przekroczy
wypłacalność danego państwa – dokąd teraz zmierzamy z UE?,
ano, do dna kochani do dna!
Pamiętajcie moi mili;
te słowa, to nie toast pod kieliszek czystej wódki - Polonez!
Inne tematy w dziale Polityka