ekonomista  grosik ekonomista grosik
341
BLOG

Sierżant Józef Franczak, pseudonim "Lalek".

ekonomista  grosik ekonomista grosik Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 23

Przedstawiłem na salonie24, krótki rys historyczny o bohaterze śp. rotmistrzu Witoldzie Pileckim pseudonim "Witold", "Druh", o sanitariuszce Danucie Siedzikównie pseudonim "Inka", i teraz taki rys historyczny umieszczam, o śp. sierżancie Józefie Franczaku pseudonim "Lalek"; "Laluś"; "Laleczka", oraz swoje refleksje.
Sierżant Józef Franczak (ur. 17 marca 1918 w Kozicach Górnych, zm. 21 października 1963 w Majdanie Kozic Górnych). W wieku 17 lat wstąpił do Wojska Polskiego, brał udział w wojnie obronnej 1939 r. na wschodnich rubieżach II RP.
Dostał się do niewoli sowieckiej, z której uciekł i podjął dalszą walkę w 1940 r.; jako żołnierz ZWZ i później AK, w której był wpierw dowódcą drużyny, a potem dowódcą plutonu w III Rejonie Obwodu Lublin AK w ramach Okręgu Lublin AK.
W 1944 r został przymusowo wcielony w stopniu oficerskim do 2 Armii LWP. W styczniu 1945 r był świadkiem wydawania i wykonywania wyroków śmierci na żołnierzach AK(m.in.: Kąkolewnica, Uroczysko Baran koło Międzyrzeca Podlaskiego), pod wpływem bestialskich mordów na kolegach z AK, przez funkcjonariuszy UB i sowieckiej NKWD, zdezerterował, za co poszukiwało go sowieckie NKWD i polska bezpieka.
Z chwilą dezercji: Józef Franczak zaczął 18-letni okres ukrywania się w Polsce północnej, a później na Lubelszczyźnie przed władzą ludową; jej gończymi psami i sowieckimi.
"Lalek", kilka razy był aresztowany, ale za każdym razem uciekał oprawcom znacząc swoją drogę ich krwią; krwawo rozprawiał się z konfidentami i walczył z UB oraz NKWD, o wolną demokratyczną Polskę dla Polaków.
Franczak ps. "Lalek", został zadenuncjowany przez Stanisława Mazura, brata stryjecznego swojej żony, który był tajnym współpracownikiem funkcjonariusza SB: Michał.
Jego ostatnie chwile w/g Raportu SB wyglądały następująco:

"Okrążenia zabudowań Becia Wacława s. Jana, dokonano z podjazdu przez grupę operacyjną ZOMO składającą się z 35 funkcjonariuszy doprowadzonych do meliny przez dwóch oficerów SB. Z chwilą okrążenia zabudowań bandyta Franczak wyszedł ze stodoły, pozorując gospodarza rozważał możliwość wyjścia z obstawy, a gdy został wezwany do (nieczytelne) chwycił za broń – pistolet, z którego oddał kilka strzałów. W tej sytuacji grupa likwidacyjna ZOMO przystąpiła do likwidacji. Franczak mimo wzywania go do zdania [broni] podjął obronę i wykorzystując słabe punkty obstawy pod osłoną zabudowań wycofał się około 300 m od meliny, gdzie podczas wymiany strzałów został śmiertelnie ranny i po kilku minutach zmarł."

Józef Franczak pseudonim "Lalek", został zastrzelony podczas okrążenia przez funkcjonariuszy ZOMO i SB, dn. 21 października 1963 r. o godzinie 15:40.
W nocy, około godz. 21:00, ciało Józefa Franczaka przewieziono do Akademii Medycznej w Lublinie. Pochówku bezimiennego, podobnie jak w przypadku jego współtowarzyszy broni; SB dokonały potajemnie, na cmentarzu przy Unickiej.
Cztery dni później, tj; nocą, rodzina Franczaka wykopała jego nagie, zbezczeszczone zwłoki pozbawione głowy i dokonała godnego złożenia ich do grobu.
"O dekapitacji(ścięcia) pośmiertnej zadecydowały SB, jak wynika z dokumentu podpisanego przez prokuratora powiatowego; powołując się na pismo prokuratury z dnia 24 października 1963 roku i na ustną rozmowę z dr. Iwaszkiewiczem, proszę o zdjęcie głowy ze zwłok Józefa Franczaka. Przez lata poszukiwano głowy "Lalka", odnaleziono ją w styczniu 2015 r w zbiorach Uniwersytetu Medycznego w Lublinie."
To efekt śledztwa prowadzonego przez lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
Takich ludzi, o tak tragicznych losach; katowanych, mordowanych przez Polaków o skłonnościach sadystycznych bestii z UB/SB, oraz sowieckiej NKWD/KGB, grzebanych w nieznanych mogiłach jest w Polsce bardzo dużo; zamordowani, pozbawieni chrześcijańskiego pochówku, pozbawionych ludzkiej godności, czci i zakopywanych, jak parszywe psy!
Po dwudziestu pięciu latach przemian w Polsce, nikt z najwyższych władz Polskiej Rzeczpospolitej ich nie zrehabilitował i godnie z honorami wojskowymi w obecności najwyższych władz Polski, jako polskich bohaterów, nie pochował!
Jednak z honorami wojskowymi i z udziałem najwyższych polskich władz, są tak chowani ich prześladowcy i kaci/mordercy, współpracownicy NKWD/KGB, sowieccy sługusi z LWP i KC PZPR!
Taką Polskę po 1989 r zafundowali nam postkomuniści i zdrajcy z Magdalenki i Okrągłego Stołu, mieniący się opozycjonistami/przywódcami: KOR; NSZZ Solidarność, a jednak współpracownicy SB!
W marcu 2008 r. prezydent RP Lech Kaczyński nadał śp. sierżantowi Franczakowi Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej.
Ostatnia msza pogrzebowa sierżanta Józefa Franczaka odbyła się w Archikatedrze Lubelskiej, przy dźwiękach sygnałówki, wynoszono z Archikatedry Lubelskiej szczątki sierżanta Józefa Franczaka o pseudonimie Lalek. Czaszkę ostatniego żołnierza polskiego podziemia antykomunistycznego, antysowieckiego, złożono obok ciała, w rodzinnym grobie na cmentarzu w Piaskach.
"Bez spojrzenia w historię trudno dziś oceniać jego wybory – mówił ks. kapelan, przypominając drogę życiowych decyzji ostatniego Żołnierza Niezłomnego.
– Był jednym z tych, którzy swoje życie położyli na ołtarzu wolności. Niech cię Polska ziemia utuli do spokojnego snu – zakończył kazanie ks. mjr Piersiak."
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 26 marca 2015 r o godz. 10.00, mszą świętą w Archikatedrze Lubelskiej z ceremoniałem wojskowym z udziałem Kompanii Honorowej WP, rodziny, przyjaciół, władz wojewódzkich, miejskich, przedstawiciel Garnizonu z Warszawy i Lublina, stowarzyszenia i organizacje patriotyczne, uczniowie lubelskich szkół, patrioci i mieszkańcy całego województwa lubelskiego. „Jest to ważna lekcja współczesnego patriotyzmu”; mówili mieszkańcy Lublina.
Co ciekawe; członków najwyższych polskich władz, jakoby demokratycznych, antykomunistycznych; właśnie brakuje na uroczystościach pogrzebowych żołnierzy wyklętych, czym udowadniają, że są władzą uzgodnioną z post-sowietami polskimi z KC PZPR w Magdalence i pokłosiem Okrągłego Stołu, którzy takie honory zapewnili członkom polskich władz post-sowieckich i oficerom LWP, oraz oficerom aparatu represyjnego: KBW/WSW/WSI; UB/SB, których chowają teraz w swojej obecności na cmentarzu Powązkowskim, w Alei Zasłużonych - hańbiąc tym leżących tam bohaterów/patriotów polskich, polskie społeczeństwo i Polską Rację Stanu, na arenie międzynarodowej!
To jest żenujące, bo ci ludzie z polskich najwyższych władz, teraz mają się za wyzwolicieli Polski z okowów sowieckich, ale nie kultywują narodowego patriotyzmu, nie chowają narodowych bohaterów w swojej obecności, nie wspominają o nich na uroczystościach państwowych/rocznicowych!
A to ci bohaterowie powojennej Polski, najwięcej oddali Ojczyźnie i społeczeństwu, bo oddali własne zdrowie i życie, zdrowie i życie swoich rodzin; walcząc z systemem i ideologią komunistyczną oraz jej aparatem morderczo-represyjnym …
Tych ćwoków z polskiego: Sejmu; Senatu, rządu i urzędu prezydenckiego, należałoby historii polski powojennej nauczyć i szacunku do patriotów polskich, a nie radzieckich, bo kompromitują się w oczach Polaków i międzynarodowej dyplomacji przebywającej w Polsce!
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM ...

 

skromny - kochający wiedzę, i ludzi tolerancyjnych i zniesmaczony łamaniem Konstytucji RP, tj:  Art.  54. [Wolność słowa] 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej. ...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Kultura