Ale mi się wczoraj dostało! I to zupełnie od innych blogerów, niż zazwyczaj:)
Ci, co znajdują zwykle ukontentowanie w pluciu na mnie i podniecaniu się kolejnymi impertynencjami wobec mnie, wczoraj obdarzali mnie sformułowaniami typu "no, wreszcie Pan przejrzał na oczy", "nie jest Pan takim głąbem, jak się wydawało" i podobnymi.
Natomiast ci, którzy zazwyczaj biorą moja stronę i uznają, że mam coś jednak ciekawego do powiedzenia, nie zostawili na mnie wczoraj suchej nitki. Najdelikatniejszymi sformułowaniami były te, iż jestem ździebko naiwny.....
Tak to już widać w życiu jest - człek nie jest studolarówką, żeby się wszystkim podobać. Jest jeszcze kilka innych wniosków, które z tego wynikają, ale o nich sza..... Domyślcie się Państwo sami.
Tak czy inaczej, dziękuję za wczorajszą dyskusję - warto było zobaczyć tę zmianę sojuszy i sympatii. I podyskutować.


Komentarze
Pokaż komentarze (63)