Rozliczanie rzadu PO-PSL za ostatnie 1000 dni nie ma sensu I jego recenzenci popelniaja jeden podstawowy blad – uznaja, ze on rzadzi. Prawda jest dokladnie odwrotna – on nie rzadzi. Polska od 1000 dni bez-rzadem stoi. Dlatego nietaktem jest rozliczanie gabinetu Donalda Tuska za rzadzenie.
Jego ekipa swiadomie lub nie z rzadzenia zrezygnowala – oddala panstwo na zer najsilniejszych I najlepiej zorganizowanym grupom interesu. Kim sa te grupy – pomyslcie Panstwo sami. Zapewniam, ze nie jest to aktywne I samozarzadzajace sie spoleczenstwo obywatelskie. To kliki, korporacje, grupy interesu, grupy przestepcze, lobbies I inne srodowiska potrafiace skorzystac z owego wycofania sie panstwa ze swoich obowiazkow. Panstwo Donalda Tuska dokonalo samoograniczenia – ale nie w liberalnym tego slowa znaczeniu, ale jako efekt braku doswiadczenia politykow PO, uzaleznienia od silniejszych, gapiostwa, lenistwa, niedouczenia, braku woli I ambicji. Tej ekipie wystarcza zarzadzanie rzeczami, jak by okreslil to klasyk.
Czy to zle? Czy nie jest to idealne panstwo Smitha, Friedmana czy Hayek'a? Nie, nie jest – to jest panstwo abdykacji, inercji, lenistwa. Donald Tusk bylby swietny jako premier Norwegii lub Szwajcarii, a nie kraju stojacego przed ogromnymi wyzwaniami. Bronislaw Komorowski bylby wysmienitym ksieciem Luksemburga lub Lichtensteinu – moglby wowczas zawijac wasa, jezdzic na polowania I bawic sie krotochwilami swojego blazna.
Ale, niestety, stoimy przed bardzo waznymi wyzwaniami dla Polski I nie-rzad tej ekipy, porownywalny jedynie z nierobstwem gabinetow SLD-PSL w latach 1993-1997, jest grozny dla naszego kraju. Dlatego warto bedzie w najblizszych wyborach parlamentarnych rozliczyc PO nie z rzadzenia, a z nierzadzenia.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)