Marek Migalski Marek Migalski
5303
BLOG

Czy można odmówić zatrudnienia "zadeklarowanej Żydówce"?

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 66

Przed dyskusją warto zapoznać sie z faktami.                                                         

Elżbieta Radziszewska, zapytana przez tygodnik "Gość Niedzielny", czy szkoła katolicka może być pozwana do sądu za to, że odmówiła zatrudnienia "zdeklarowanej lesbijki", stwierdziła:

"Oczywiście nie. Szkoły katolickie czy wyznaniowe mogą się kierować własnymi
wartościami i zasadami, i mają prawo odmówić pracy takiej osobie".

Radziszewska oświadczyła w Programie Trzecim Polskiego Radia, że podtrzymuje swoją opinię, iż szkoła katolicka może odmówić zatrudnienia nauczycielki-lesbijki. Elżbieta Radziszewska podkreśliła, że zasada ta obowiązuje tylko w instytucjach religijnych. Radziszewska zadeklarowała, że broniłaby homoseksualisty zwolnionego z pracy w szkole publicznej.

Według KonstytucjiRozdział II „WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA”

Art. 32.

  1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
  2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

 

                                                                   Art. 53.

  1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

 

Podobne unormowania anty dyskryminacyjne zawiera KODEKS PRACY:

Art. 183a.

§ 1. Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.

§ 2. Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, z przyczyn określonych w § 1.

WYJĄTEK:

§ 4. Różnicowanie pracowników ze względu na religię lub wyznanie nie stanowi naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu, jeżeli w związku z rodzajem i charakterem działalności prowadzonej w ramach kościołów i innych związków wyznaniowych, a także organizacji, których cel działania pozostaje w bezpośrednim związku z religią lub wyznaniem, religia lub wyznanie pracownika stanowi istotne, uzasadnione i usprawiedliwione wymaganie zawodowe.          

No to pogłówkujmy – czy jeśliby się okazało, że jakaś nauczycielka jest zadeklarowaną żydówką, to też można by jej odmówić przyjęcia do pracy? Brzmi groźnie? No pewnie! Co to znaczy zadeklarowana lesbijka? Homoseksualizmu się raczej nie deklaruje, jego się raczej ma. Jak widać, prawo polskie wcale nie jest takie oczywiste w tym sporze – jak chcieliby zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy pani minister. Czy jakaś prywatna szkoła mogłaby nie przyjąć do pracy murzyna, albo Żyda, bo taki ma wewnętrzny regulamin? Bo jest podmiotem prywatnym?

Sprawa z wypowiedzią Radziszewskiej nie jest dla mnie oczywista – no, może poza ujawnieniem preferencji seksualnych swojego rozmówcy w programie TVN. Stała się ona dzisiaj obiektem wojny kulturowej, bo jest to w interesie wszystkich stron. Ale w istocie jest ofiarą niejasności naszego prawa, za którego kształt odpowiedzialni są bardzo często ci, którzy dzisiaj domagają się jej dymisji.

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (66)

Inne tematy w dziale Polityka