283 obserwujących
1149 notek
2019k odsłon
  2497   0

Łańcuszek świętej Platformy

 

Dzisiaj premier spotyka się z Cezarym Grabarczykiem, by zdecydować, kto i za co powinien zostać zdymisjonowany w związku z katastrofą na kolei. Uważam, że pożegnać się ze swoim stanowiskiem powinien sam minister i to nie tylko za to, co działo się na PKP, ale za wypowiedź, która padła z jego ust z trybuny sejmowej. Grabarczyk powiedział, że przeprasza przede wszystkim Waldemara Pawlaka, który lubi jeździć koleją.

To jednak niesamowite – zamiast przepraszać tysiące ludzi, którzy marzli na dworach kolejowych, nie dojeżdżali do pracy, spóźniali się na spotkania biznesowe i do rodzin, pan minister przeprasza swojego kolegę z rządu, który mógł w tym czasie wozić swoje ważne ciało rządową limuzyną. Czegoś tak bezczelnego naprawdę nie słyszałem od czasu zapewnień Urbana, że rząd się sam wyżywi. Jaką pewność siebie trzeba mieć, by publicznie drwić sobie z wyborców i robić sobie żarty z tragicznej sytuacji tysięcy pasażerów uwięzionych na dworach i w pociągach.

Ale pan minister nie zostanie zdymisjonowany. Premier znajdzie jakiegoś biedaka, na którego wszystko się zwali i jego się poświęci jako kozła ofiarnego. Dlaczego? Bo Grabarczyk wiedział, że może sobie pozwolić na robienie jaj z wyborców. Dlaczego? Bo jego pozycja w partii jest tak silna, że lider owej partii nie będzie sobie mógł pozwolić na dymisję potężnego ministra. Dzisiaj Tusk okaże słabość wobec Grabarczyka, który okazał lekceważenie i pogardę dla ludzi. Taki to już łańcuszek świętej Platformy.

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale