Uwaga na marginesie konfliktu libijskiego – popatrzmy uważnie, jak Francja odgrywa wiodącą rolę w tych wydarzeniach. Dlaczego? Bo uznaje, że w tym rejonie świata powinna mieć coś do powiedzenia i powinna mieć realny wpływ na tamtejszą politykę. Rozpycha się i staje na czele koalicji państw, które chcą obalenia Kadafiego. Bez względu na to, co uważają inni, wyrąbuje sobie miejsce w tym regionie.
Uwaga pro domo sua – nie powinniśmy więc wstydzić się tego, że chcemy odgrywać stabilizacyjną i inicjatorską rolę na wschodzie UE (piszę do jako członek delegacji PE do spraw kontaktów z Rosją oraz zastępca członka w delegacji do spraw kontaktów z Białorusią) . Nasze doświadczenie, potencjał, wiedza predestynują nas do podzielenia się nimi oraz do wzięcia na siebie części odpowiedzialności za przyszłość regionu. Za demokratyzację Białorusi, za westernizację Ukrainy, nawet za zachowanie niepodległości Gruzji. W ramach prezydencji Polski w UE wprowadźmy jako priorytet postulat PJN, podpisania układu stowarzyszeniowego w Ukrainą. Uczmy się więc od Francuzów i śmiało działajmy na rzecz włączania państw „BUMAGI” w krwioobieg świata zachodniego. To nasza misja, która opłaci się i tym krajom, i nam, i – o dziwo – Rosji.


Komentarze
Pokaż komentarze (66)