Cała debata wyglądałaby więc następująco - PO, PSL i my chcielibyśmy uchylenia owego immunitetu, a Brudziński i Napieralski broniliby Jarosława Kaczyńskiego. W mediach wyglądałoby to bardzo źle i nad wyraz ... szczerze. Bo taki sojusz z Sojuszem, na kilka miesięcy przed wyborami, nie służyłby wizerunkowi partii i byłaby to kolejna wpadka spinów z PiS. Po wtopie z filmikiem, na którym JK coś podpisuje (coś, co wcześniej jest krytykowane?) i po kabarecie z podjechaniem limuzynami pod sklep osiedlowy - taki obrazek byłby dla PiS niszczący (nota bene - tak się marketingowcy PiS nabronili tego filmiku o OFE a jakoś bardzo szybko zniknął on z tv - jak był taki dobry i wydało się na niego kupę kasy, to dlaczego się go nie emituje?). Koalicja SLD i PiS, broniąca immunitetu Kaczyńskiego - to byłaby już nie wpadka, ale po prostu katastrofa. Oto prawdziwy powód rezygnacji prezesa PiS z immunitetu


Komentarze
Pokaż komentarze (194)