Kaczor był niedoszacowany w sondażach telefonicznych. Różni eksperci podają różne wytłumaczenia. A moje jest prose i logiczne. Kaczor prawdę powie tylko, gdy się pomyli. Wiedzą to wszyscy. A jego elektorat po prostu go naśladuje.
Dlatego wyborca Kaczyńskiego, zapytany, na kogo zagłosuje, poda kogokolwiek, byle nie Kaczora. I sobie rechocze w duchu: "Ale ich oszukałem".



Komentarze
Pokaż komentarze (35)