Ufka walczy dziś o tolerancję - choć przecież nikt nie zakazał Krzyżakom manifestacji przed pałacem namiestnikowskim. Nikt ich stamtąd nie wygania. Wręcz przeciwnie - policja i straż miejska angażują duże siły, żeby przypadkiem nikt im kuku nie zrobił.
Nie widziałem Ufki walczącej z nietolerancją mniejszego Kaczora, gdy w 2005 roku zakazywał Parady Miłości.
Tolerancja oznacza swobodę manifestacji i głoszenia poglądów - ale nie zabrania komentowania ich, czy robienia sobie z nich polewki. To też jest swego rodzaju manifestacja - i jak oczekujecie, że my będziemy tolerowali wasze manifestacje, taki i wy powinniście tolerować nasze.



Komentarze
Pokaż komentarze (41)