Po raz kolejny odezwała się nasza słowiańska bezmyślność i brawura. Kolejny debeściak przykozaczył we mgle, nie bacząc na ludzi, których wiózł. Zapakowanych jak śledzie w beczce, z tą różnicą, że śledzie w beczce nie mają łbów, pasażerowie busa zapomnieli rozumu.
Jak można załadować do samochodu ciężarowego z sześcioma miejscami siedzącymi trzy razy tyle osób? Jak można wyprzedzać we mgle tak przeładowanym samochodem?
I kolejne pytanie - gdzie jest Kaczor, dlaczego Antek Maciarenko nie tworzy jeszcze komisji celem udowodnienia, że to Rosjanie/Niemcy/UFO* ściągnęli to Volvo na pas, którym zachciało się jechać debeściakowi?
* Niepotrzebne skreślić



Komentarze
Pokaż komentarze (24)