PiS całą swą narrację opiera na nienawiści do wszystkiego, co nie PiS-owskie. Dziś zebrał plony swej głupoty.
Szaleniec, który zaatakował biuro PiS w Łodzi, stracił wszystko wcześniej - dom, rodzinę, dorobek życia. Nie potrafił tego poskładac do kupy. Być może trafił na listę Wildsteina, może był w młodości TW. Może po prostu bez żadnej realnej przyczyny za swoją życiową klęskę obwinił PiS i Kaczyńskiego.
Ale do tego ostaniego nie dociera, że walkę o złagodzenie języka debaty politycznej powinien zacząć od siebie.
Jeżeli oczekuje, że nadal będzie wszystkich dookoła opluwał bezkarnie, może doprowadzić w Polsce do tego, co zdarzyło się nie tak dawno w byłej Jugosławii.



Komentarze
Pokaż komentarze (22)