Inaczej mówiąc na psy... Ale czemu się dziwić, gdy cała Polska od premiera począwszy psieje z dnia na dzień?
Coraz rzadziej schodzę "pod kreski" ponieważ to, co się tam odbywa to żałosna rzeźnia, nie mająca nic wspólnego ze sporem, o dyskusji nie mówiąc.
Czarni bolszewicy przeciwnikom ubliżają od agentów, ubeków etc, zbierając w zamian całą prawdę o swojej proweniencji.
Ciekawe, kiedy słowa przestaną wystarczać, i dojdzie do rękoczynów?


Komentarze
Pokaż komentarze (20)