Kiedyś państwo w majestacie prawa pozabierało ludziom domy, i prawem kaduka porozdawało prawo do mieszkania w nich za symboliczną opłatę innym. Potem nastąpiły przemiany, i państwo pooddawało te zrujnowane domy zrujnowanym właścicielom. Z kukułczym jajem w postaci lokatorów, przyzwyczajonych żyć na cudzy rachunek. Państwo umyło ręce - choć to ono jest zobowiązane dać dach nad głową nieudacznikom i nierobom.
A jak zdesperowany właściciel chce pozbyć się ze swojej własności pasożytów, to rozlega się płacz i zgrzytanie zębów...
Za wodę zawsze płaci właściciel nieruchomości. Jak są zaległości, dostawca odcina dopływ. Nie obchodzi go, który z podnajemców nie chce płacić - odcina wszystkim. I jest to zgodne z prawem, sprawiedliwością etc.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)