3 obserwujących
14 notek
10k odsłon
  1490   1

Admirał...

Bywa nazywany admirałem trzech królów. Pierwszy polski dowódca na morzu o tej randze. Matthias Scharping znany także jako Mateusz Sierpinek. Urodził się w Gdańsku w 1530 roku, a więc za panowania w Rzeczpospolitej Zygmunta I Starego. Zmarł prawdopodobnie w 1597 roku, a więc w trakcie rządów Zygmunta III Wazy. Jednakże szczytowy okres jego działalności przypada na okres panowania Zygmunta Augusta.

Dla wielu młodych ludzi związanych z Gdańskiem mieście będącym od 1361 roku członkiem Ligii Hanzeatyckiej wybór kariery morskiej był oczywistą rzeczą. Również młody Scharping poszedł tą drogą. Swą przygodę z morzem zaczął w trakcie nauki w szkole jednej z gdańskich gildii kupieckich. Tam opanował przede wszystkim podstawy handlu. Następnie zaczął żeglować na statkach pływających z Gdańska do portów niderlandzkich. Początkowo był na nich sternikiem by po kilku latach tej morskiej praktyki i szkoły życia uzyskać patent kapitana. Musiał być już wówczas człowiekiem majętnym bowiem po zdobyciu wspomnianego patentu nabył własny statek. Pływał na nim tym razem już jako kapitan dalej z Gdańska do portów Anglii i Niderlandów. Prawdziwy przełom w jego życiu miał jednak nadejść wraz z kolejną odsłoną walki o dominium maris Baltici.

W walkę tą zaangażowane były praktycznie wszystkie nadbałtyckie państwa, a więc niezależna po zerwaniu Unii Kalmarskiej Dania przeżywająca dynamiczny rozwój za dynastii Wazów Szwecja szukająca okna na świat Moskwa oraz oczywiście Rzeczpospolita. Głównymi przyczynami całej serii wojen w tym okresie wokół i przede wszystkim na Morzu Bałtyckim byłą chęć panowania nad cieśninami duńskimi, dążenie do wyparcia Hanzy z handlu, ambicje Danii i Szwecji, a także rodzącej się Rosji oraz sprawa Inflant, która najbardziej interesowała Polskę zwłaszcza po ich inkorporacji w 1561 roku. Dodatkowo Rzeczpospolita zainteresowana była zapewnieniem bezpieczeństwa swemu handlowi głównie zbożem, ale także np. drewnem z państwami zachodniej Europy. Zarówno do trwałego usadowienia się w Inflantach, jak i ochrony swoich handlowych interesów była potrzebna silna flota wojenna. A tej ostatni Jagiellonowie nie mieli. Ba nie mieli jej w ogóle. Sytuację tą postanowił zmienić panujący wówczas Zygmunt August. Król polski nie mając jednakże perspektyw szybkiej budowy własnej floty, postanowił na razie oprzeć ją na kaprach. I tu na karty historii wkracza wielu marynarzy z Gdańska w tym nasz bohater Matthias Scharping dowodzącym wówczas statkiem Gryf.

Królewski patent kaperski wystawiony Scharpingowi datowany jest na 29 kwietnia 1561 roku. Oprócz niego podobny patent z tą samą datą uzyskał gdańszczanin Marcin Preuss. Trzeci patent został udzielony 7 lipca 1561 roku Romanowi Seebaldowi. Warto podkreślić, że Scharping karierę kaperską rozpoczął już rok wcześniej, gdy uzyskał podobny patent wraz z dowódcą statku Lew Michałem Figenowem od Gottharda Kettlera. Pływał wówczas pod banderą ukazującą czarnego raka na czerwonym tle. W 1561 roku na maszcie okrętu Scharpinga załopotała królewska bandera – czerwona z białym orłem pośrodku. Oprócz tego na niższym maszcie zwyczajowo wciągano proporzec przedstawiający białą zgiętą trzymającą zakrzywiony miecz rękę na czerwonym tle. Bazą wypadową polskich kaprów był wówczas Gdańsk. Byli oni jednakże wyłączeni spod miejskiej jurysdykcji i podlegali bezpośrednio królowi. Jemu także przekazywali dziesiątą część zdobytych łupów.

Scharping obdarzony przez Zygmunta Augusta tytułem praefactus navium nostrarum operował głównie we wschodnich rejonach Bałtyku, przede wszystkim na szlakach prowadzących do opanowanej przez Moskwę Narwy i zajętego przez Szwedów Rewla (obecnie Tallin). Zwalczania żeglugi narewskiej było stosunkowo proste. Statki płynące do tego portu były pozbawione osłony, państwo moskiewskie nie dysponowało bowiem wówczas własną flotą nawet kaperską (pierwsze jednostki moskiewskie pojawiły się na Bałtyku w 1570 roku). Dla liczącej wówczas 10 okrętów polskiej floty była to wymarzona okazja. Gorzej przedstawiała się sytuacja ze Szwedami. Państwo to dysponowało silną flotą zarówno państwową, jak i kaperską. Statki handlowe udające się do Rewla były przez nie chronione i przez to trudne dla zagarnięcia. Scharping stosował tu taktykę wojny szarpanej. Tą drogą polska flota kaperska wkrótce zwiększyła swój stan posiadania i o ile w 1561 roku liczyła 10 okrętów, to już w 1567 roku powiększyła się do 30 jednostek z około 1000 marynarzy i żołnierzy na pokładach. Zwiększała się również liczba pojmanych statków. Początkowo było to 8-12 statków rocznie by około 1568 roku zamykać się liczbą nawet 20 przechwyconych jednostek w ciągu roku rocznie.

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura