prawdopodobne.
Załóżmy że plan A zakłada (przy aprobacie O.Rydzyka) przejęcie elektoratu endeckiego z LPR, PiS i Samoobrony w przedterminowych wyborach.
Rzeczywiście pan Jurek może liczyć na przekroczenie progu wyborczego(6-8%), czy na więcej-wątpię.Pod wzgledem braku "charyzmy" politycznej jest to wypisz-wymaluj inny ex-marszałek p.Płażyński.
Tacy ludzie nie porwą na mityngach przedwyborczych tłumów i żadne zabiegi socjotechniczne tego nie zniwelują, choćby stały za tym "media toruńskie".
Zyskiem niewątpliwym dla Jurka i jego postZCHN-owskiego środowiska byłoby stanie się liczącym rozgrywającym w przyszłych układankach koalicyjnych(niewątpliwie te układanki będę ćwiczone już teraz).
Plan B mógłby się opierać na budowie "wielkiej koalicji endeckiej" tzn Jurek i jego rycerstwo+Giertych i jego zagończycy.Wszystko to,rzecz jasna, z wielką pompą przyklepane przed kamerami tvTrwam.
Taka koalicja wygarnęłaby być może nawet spod ziemi zahibernowanych wielbicieli Dmowskiego.Tu już mowa o elektoracie rzędu 14-16%(przy założeniu że PiS nie wytraci swojego elektoratu antykomunistyczno-okrągłostołowgo i utrzyma elektorat powyżej 15% w przyszłych wyborach).
Jest jeszcze plan C -stojący w poprzek oczekiwaniom ex-marszałka(?).
To plan, który być może zrealizują panowie Kaczyńscy-nie dopuścić do przedterminowych wyborów i przez ten czas spróbować rozmydlić środowisko endeckie w Sejmie-zostawiając p.Jurka na stanowisku marszałka,ofiarowując z 2 teki wiceminsterialne oraz dając im za jakiś czas pełne poparcie w próbie zmiany Konstytucji w artykułach dotyczących aborcji i eutanazji.
Niebawem się okaże ile jest warta ideowość środowiska skupionego wokół Jurka-jeśli im zależy na zmianie Konstytucji to mogą dokonać tego wg mnie tylko przy obecnym układzie parlamentarnym.Jeśli zależy im głównie na nowym bycie politycznym będą poprzez wymuszenie przedterminowych wyborów próbowali zrealizować plan A lub B.
Jak będzie?
Tego niebawem dowiemy się nadsłuchując głosów docierających z Torunia.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)