Boski Jurek jednak nie chce dać się pożreć bez walki lewiatanowi medialnemu, jakim niewątpliwie jest EURO2012(brzytwa ratunkowa w postaci sondaży zadziałała).Wierzgnął nóżką i na chwilę wychynął z paszczy potwora.W tak niekomfortowej sytuacji jak walka o przetrwanie polityczne trudno się dziwić, że czasu na wymyślenie nazwy dla brzytwy ratunkowej nie było.Czego za to się dowiedzieliśmy?
Że czas na specjalizację polityczną. Otóż "odratowańcy" zapewnią profesjonalną opiekę życiu poczętemu i polskiej rodzinie w opałach.
Dzięki choć za to panie Marszałku.
ps.Nawiązując do tego co wcześniej o tym pisałem można powiedzieć, że to plan A w wersji anemicznej .


Komentarze
Pokaż komentarze (5)